Rozmowa o broni na antenie Radia Plus

Wraz z Andrzejem Turczynem z ROMBu i Andrzejem Leszczyńskim z GUN TV miałem przyjemność wziąć udział w audycji Radia Plus „Człowiek z bliska” dotyczącej dostępu Polaków do broni.  Całą 45 minutową rozmowę prowadzoną przez Panią Małgorzatę Steckiewicz można odsłuchać poniżej.

Linki do stron wymienionych podczas spotkania:

Blog Andrzeja Turczyna – Trybuna Broni Palnej
Grupa Broń Palna na Facebook’u

GUN TV na Facebook’u
GUN TV na YouTube

Blog Hoplofobia.info
Hoplofobia.info na Facebook’u

„Myślałam, że zakaz posiadania broni jest dobrym rozwiązaniem. Moje badania uświadomiły mi, że jest inaczej.”

Narracja przeciwników broni jest zupełnie nietrafiona. Jeśli chcemy przeciwdziałać zabójstwom, to musimy ukierunkować swoje działania na potencjalnych sprawców a nie przedmiot którego mogą użyć.

Leah Libresco jest statystykiem. Pracowała jako dziennikarka dla portalu FiveThirtyEight zajmującego się tematyką analizy danych. Jest autorką książki „Arriving at Amen„.

Zanim zaczęłam badać przyczyny śmierci spowodowane użyciem broni palnej polityka związana z dostępem do broni frustrowała mnie. Chciałam, żeby NRA (Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki) przestało blokować zdroworozsądkowe zabiegi mające na celu ograniczenie dostępu do broni szturmowej, zakazujących stosowania tłumików, zakazujące sprzedaży magazynków do broni o dużej pojemności i wszystkich innych restrykcji, które mogłyby uczynić broń mniej zabójczą.

Było tak do czasu, gdy wraz z moim kolegą z FiveThirtyEight spędziliśmy 3 miesiące na analizie 33.000 przypadków śmierci spowodowanej użyciem broni w Stanach Zjednoczonych. Moja frustracja przerodziła się wtedy w zupełnie inną. Zastanawialiśmy się jakie interwencje mogły by uratować życie tych ludzi. Dowody jakie znaleźliśmy zmieniły całkowicie moje wcześniejsze przekonania. Wynikało z nich, że proponowane przez przeciwników broni restrykcje rzeczywiście mogą w pewnych specyficznych warunkach ograniczyć obrażenia potencjalnych ofiar, ale w żaden sposób nie ograniczą śmiertelnej skuteczności broni.

Po zbadaniu zakazów wprowadzonych w Wielkiej Brytanii i Australii uważam, że nie taka powinna być polityka w Stanach. Żaden z krajów, które wprowadził restrykcje nie odnotował spadku liczby masowych strzelanin czy innego rodzaju przestępstw z użyciem broni, które można by łączyć z ich wprowadzeniem. Strzelaniny w Australii były zbyt rzadkie zarówno przed jak i po wprowadzeniu ograniczeń, żeby można było wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Zarówno w przypadku Australii jak i Wielkiej Brytanii miały one niejasny wpływ na przestępczość i śmiertelność badaną pod kątem użycia broni.

Gdy przyjrzałam się innym wychwalanym często pomysłom okazało się, że nikt nie idzie do sklepu, żeby kupić coś takiego jak „broń szturmowa” („assault weapon”). Jest to jakaś zmyślona klasyfikacja, która obejmuje każdą broń pół-automatyczną posiadającą dwie lub więcej cech takich jak uchwyt na bagnet czy granatnik, składaną kolbę lub składany uchwyt. Należy pamiętać, że dzisiejsza broń składa się z modułów i każdy hobbysta może łatwo przerobić broń w domu wymieniając moduły na takie jakie są mu potrzebne. Zupełnie jak w zabawie z klockami Lego.

Jeśli chodzi o tłumiki, to zasługują na swoją nazwę tylko w filmach akcji, gdy ograniczają dźwięk wystrzału do cichego pyk-pyk. W rzeczywistości tłumik ogranicza wpływ fali dźwiękowej na strzelca, ale nie czyni broni niebezpiecznie cichą. Przykładowo karabin typu AR-15 z tłumikiem jest tak samo głośny jak wiertarka udarowa.
Sprawa z ograniczeniem pojemności magazynków wydawała mi się z początku bardziej obiecująca, dopóki nie zadałam sobie sprawy, że sprawny strzelec potrafi wymienić magazynki tak szybko, że ich pojemność również nie ma żadnego znaczenia.

Im dłużej analizowaliśmy dane, tym mniej jasne stawało się jak proponowane ograniczenia mają faktycznie wpłynąć na cokolwiek. Dwie-trzecie przypadków śmiertelnego użycia broni to samobójstwa. Żadna z proponowanych restrykcji nie stanie na przeszkodzie w odebraniu sobie życia osobie która chce to zrobić. Trudno jest nawet odpowiedzieć na pytanie czy gdybym miała przyjaciela, który próbował już odebrać sobie życie z użyciem broni, to czy mogę cokolwiek zrobić, żeby uniemożliwić mu kolejną próbę samobójczą?

Co piątą śmierć spowodowana bronią palną to zastrzeleni młodzi mężczyźni w wieku pomiędzy 15 a 34 rokiem życia. Są to jednak osoby, które zginęły w wyniku porachunków gangów i podobnego rodzaju przemocy, z rąk podobnych sobie ludzi. Kolejna duża grupa to 1700 kobiet ginących co roku w wyniku przemocy domowej. Dużo więcej ludzi ginie więc w taki sposób niż w wypadku masowych strzelanin. I nikt nie proponuje restrykcji, które by takie przypadki ograniczyły.

W momencie publikowania naszego raportu nie wierzyłam w rozwiązania proponowane przez polityków. Wciąż byłam przeciwna broni, przynajmniej w takim zakresie jak rozumie to większość jej posiadaczy. Nie planuję posiadania broni w domu, ponieważ moim zdaniem ryzyko z tym związane jest większe niż potencjalne korzyści. Nie mogę jednak zachwalać pomysłów których jedyną „zaletą” jest to, że oponują przeciwko nim posiadacze broni. Pomysłów, które wydają się być wymyślone przez ludzi, którzy broni nigdy nie mieli w ręku i znają ją tylko z rysunków w książce czy zdjęć w gazecie.

Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jest skierowanie bezpośredniej pomocy do osób, które jej mogą potrzebować. Potencjalni samobójcy, kobiety narażone na ataki partnera, dzieciaki ginące w wendetach gangów mogą ucierpieć z powodu broni, ale pomoc im należy zapewnić w inny sposób.

Ludzie starsi, którzy są w grupie osób najczęściej odbierających sobie życie, potrzebują wsparcia ze strony znajomych, którzy mogą im pomóc. Kobiety nękane przez swoich partnerów powinny mieć lepsze wsparcie policji, która powinna uniemożliwić legalny zakup i posiadanie broni przez osoby agresywne. Młodzież narażona na przemoc powinna mieć dostęp do osób, które nauczą ją jak pokojowo rozwiązywać konflikty.

Praktyki wprowadzone w oparciu o analizę statystyczną przypadków aresztowania i odebrania broni przywódcom gangów, takie jak wprowadzone w Nowym Orleanie, się lepsze w skutkach niż zakazy proponowane przez zwolenników różnych ograniczeń związanych z bronią. Młodzi ludzie zidentyfikowani przez algorytm jako osoby stanowiące zagrożenie muszą być rozbrajane jeden po drugim. Jest to kwestia indywidualnego podejścia do nich, a nie wprowadzenia ograniczeń, które zakażą czegokolwiek, tak jakby to wszyscy stanowili zagrożenie. Ograniczenie zabójstw dokonanych przy użyciu broni można uzyskać małymi krokami, rozszerzając skuteczne działania na coraz większym obszarze. Ratujmy życie stosując różne taktyki w celu ochrony potencjalnych ofiar i wpływając na potencjalnych zabójców, a nie wprowadzając zakazy dotyczące broni jako przedmiotu.

Opracowanie na podstawie „I used to think gun control was the answer. My research told me otherwise.

Minister Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych wydał rozporządzenie rozszerzające możliwości organizowania polowań i wędkowania na terenach należących do państwa

Ryan Zinke, republikanin, Minister Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych, wydał 15 września rozporządzenie rozszerzające możliwości uprawiania łowiectwa i wędkarstwa na terenach należących do państwa.

92d0e6408ab23129630f6a706700770d_s878x584-640x480

Rozporządzenie uruchamia procedurę sprawdzenia na ile polowania i łowienie ryb można rozszerzyć na obecnych terenach federalnych. Upoważnia Ministerstwo do opracowania raportów i wydawania zaleceń w tej sprawie przez Sekretarza do Rady ds. Ochrony Dziedzictwa Dzikiej Przyrody i Łowiectwa oraz Radę Partnerstwa na rzecz Rybołówstwa Sportowego i Sportów Wodnych. Instruuje również Ministerstwo do „opracowania w ciągu 30 dni konkretnych działań dotyczących polowań rekreacyjnych i połowów na gruntach i wodach użyteczności publicznej, poprawy stanu siedlisk, zarządzania populacjami drapieżników oraz dostępu do gruntów i wód publicznych”.

Minister zacytował przy tym prezydenta Roosevelta: „w cywilizowanym i rozwiniętym kraju dzikie zwierzęta mogą przetrwać i egzystować tylko dzięki działaniom myśliwych i wędkarzy”. Przez całe pokolenia niezliczone rzesze Amerykanów polowały i łowiły ryby korzystając z naturalnych zasobów w całym kraju. Działania takie są ugruntowane w naszej tradycji. Stanowią integralną część zaspokojenia potrzeb związanych z przetrwaniem i zdobywaniem pokarmu jednocześnie dostarczając efektywnych sposobów na zrównoważony rozwój populacji gatunków dziko żyjących.
Odniesienie do słów Roosevelta pokazuje świadomość Ministra, że łowiectwo i wędkarstwo są kluczowymi elementami dbałości o środowisko. Myśliwi i wędkarze utrzymują populacje na poziomach zapewniających ich przetrwanie dla następnych pokoleń.

3 marca 2017 Breitbart News napisało, że jednym z pierwszych decyzji Ministra Zinke było uchylenie rozporządzenia administracji Obamy nakładającej szereg obostrzeń. Decyzja taka była podjęta w ostatnich dniach prezydentury Obamy. Po zniesieniu zakazów kolejne kroki ministerstwa poszły w kierunku poszerzenia możliwości polowań dla myśliwych i wędkarzy. Ostatnie rozporządzenie republikańskiego ministra jest tego najlepszym przykładem.

Opracowanie na podstawie Sec. Zinke Issues Order to Expand Hunting, Fishing on Federal Lands

TV Republika Polska Na Dzień Dobry Weekend – O akcji strzelnica w każdym powiecie!

2017-09-10_TV_Republika

Z bloga Andrzeja Turczyna, prezesa ROMB’u, który napisał o programie w którym brałem udział:

„W jednej telewizji da się mówić o broni rzeczowo i spokojnie, w innej to nie do pomyślenia. Kiedyś, ale to było już dawno temu, stawiałem sobie pytanie: dlaczego tak jest. Dzisiaj wiem z całą pewnością, że dyskusja o broni nie toczy się wcale na argumenty. Argumentów przeciwników nie da się zważyć i zmierzyć, oceniając je jako rozsądne. Przeciwnicy dostępu do broni posługują się wyłącznie argumentacją emocjonalną. Są złe obrazy, są złe emocje, wszystko to co można nazwać złe, jest przyklejone do broni. Z czasem, gdy takie zjawisko staje się powszechne, żaden argument racjonalny tego nie odkłamie.

Odmiana nastawienia Polaków do broni może nastąpić poprzez demontaż tej trującej emocje propagandy. Poniżej przykład, program w TV Republika, bardzo spokojnego, z rzeczowymi argumentami. Można było przedstawić co kto chce powiedzieć, bez emocji, bez sporu. Taki program przekonuje, taki program wywołuje skutek. Wyobraźcie sobie gdyby w miejsce spokojnej prezentacji myśli była debata – “spór na argumenty” – przeciwników ze zwolennikami posiadania broni. Taki spór nie przyniósłby kompletnie niczego. Były jazgot i próba wyprowadzenia przeciwnika z równowagi.

Wspominam o tym, bo uważam, że wszelkie debaty z ludźmi, którzy złorzeczą na posiadanie broni, jest stratą czasu. Traci się też emocje, a efektu nie ma żadnego. Nikogo się nie przekona, można tylko skompromitować przeciwnika, zyskując poklask u przekonanych zwolenników i miano chama u przeciwników. Wątpliwa to przyjemność.

Zachęcam zatem do wysłuchania programu Polska Na Dzień Dobry Weekend – O akcji strzelnica w każdym powiecie! Program naprawdę sympatyczny i rzeczowa rozmowa, rozumne argumenty. Krok po kroku, argument za argumentem, widz jest zachęcony  i gotowy zainteresować się bronią. Właśnie o to chodzi, odkłamujemy Polskę!

Na tym kończę, obejrzyjcie i koniecznie podawajcie dalej.”

Schemat działania przestępców

Dobrym ludziom czasem przydarzają się złe rzeczy. Ataki terrorystyczne, włamania do domu, strzelanina na ulicy, przestępstwa komputerowe, porwania dzieci czy zabójstwa, to smutna rzeczywistość. Możemy je zaakceptować i spróbować jakoś im zaradzić, lub zaprzeczać faktom, udawać, że nie istnieją i stać się ofiarą.

badguy

John Adams, drugi prezydent USA powiedział kiedyś: „Fakty są uparte; jakiekolwiek by były nasze życzenia, poglądy, lub przekonania, nie mogą one zmienić stanu faktycznego…”. Ci, którzy akceptują fakt, że złe rzeczy przydarzają się również dobrym ludziom są o krok bliżej od pozostałych, aby sobie w trudnej sytuacji poradzić.

Jeśli zaś chodzi o radzenie sobie z prawdziwym fizycznym zagrożeniem — sytuacjami z natury takich gdy na przykład jakiś facet podchodzi do ciebie na stacji benzynowej i prosi o jałmużnę, czy znalezienie się w samym środku ulicznej strzelaniny — wszystko wtedy sprowadza się do przejęcia kontroli. Albo jesteś w stanie zapanować nad sytuacją, albo też sytuacja cię przerośnie. Aby odeprzeć jakiekolwiek zagrożenie musisz najpierw wiedzieć, jak przejąć nad nim kontrolę. Ważnym pytaniem jest więc: w jaki sposób radzić sobie z ewentualnym zagrożeniem?

Krok pierwszy do zrozumienia jak kontrolować bieg wypadków jest wiedza jak zwykle wygląda atak. Aby kontrolować samochód, musisz posiadać informacje jak nim ruszyć i go zatrzymać, jak nim kierować i jak nim cofać. Bez tej podstawowej wiedzy nie umiałbyś sprawować kontroli nad ważącym półtorej tony blaszanym pudłem na kołach. Podobnie jest w przypadku wiedzy o sytuacjach kryzysowych.

Nigdy nie wiemy, kiedy zdarzy się nam coś niebezpiecznego, ale na pewno możemy przygotować się na pojawienie pewnych sytuacji. Wiedza o tym co i jak potencjalnie może się zdarzyć może pozwolić ci przejąć kontrolę nad sytuacją i zażegnać niebezpieczeństwo.

Film oglądany milion razy
Na pewno zdarzyło ci się zacząć oglądać film, którego wcześniej nie widziałeś, tuż pod jego koniec. Czy byłeś wtedy w stanie zidentyfikować kto jest kim? Czy mogłeś odgadnąć scenariusz i co wydarzyło się wcześniej? Czy domyślałeś się jakie będzie zakończenie? Oczywiście, że nie. Jeśli zaczniesz coś obserwować w środku akcji, to trudno jest wyciągnąć dobre wnioski o przebiegu całości zdarzenia.

Teraz przypomnij sobie jakiś film, który oglądałeś wiele razy, np. „Ojca Chrzestnego”. Nie tylko wiesz kto jest kim, jaki jest główny wątek i wątki poboczne filmu, ale znasz nawet na pamięć fragmenty dialogów. Ze 100 procentową pewnością wiesz co się wydarzy. Tak samo jest w przypadku działań terrorysty, drapieżnika czy oportunisty.

Zły człowiek musi postępować według pewnych reguł, żeby osiągnąć sukces. Musi postępować według utartych schematów zupełnie jak aktorzy w oglądanym n-ty raz filmie. Twoją misją, jeśli się na to zdecydujesz, będzie pokrzyżować plany atakującego—nazywijmy je roboczo „Strategią Przestępcy”.

Fazy ataku
Każdy drapieżnik najpierw wyszukuje sobie ofiarę. Nic nie może zrobić dopóki jej nie znajdzie. Poszukiwania wcześniej czy później kończą się sukcesem. Te dwie fazy—szukanie i wybór ofiary—zawsze mają miejsce w tej kolejności. Nie można kogoś znaleźć wcale go nie szukając.

badguy1

Następnie drapieżnik zaczyna śledzić swoją ofiarę. Musi obserwować cel przez jakiś czas aby upewnić się, że jest warty uwagi. Może tym celem będziesz ty, a może nie. Jak już podejmie co do ciebie decyzję, to będzie kombinował jak się teraz do ciebie zbliżyć. Powtórzę jeszcze raz, te kolejne kroki—szukanie, wybór i śledzenie—muszą być przeprowadzone w takiej właśnie kolejności. Jeśli na tym etapie napastnik zdecyduje, że jednak atak na ciebie nie jest wart włożenia weń wysiłku, to zrezygnuje.

Po wyszukaniu, wyborze i śledzeniu ofiary, przestępca zaczynie się do ciebie zbliżać. W końcu, ale zawsze dopiero po wykonaniu pierwszych opisanych trzech kroków, uda mu się zająć pozycję dogodną do przeprowadzenia bezpośredniego ataku.

W świecie wywiadu nazywane jest to fazami ataku: poszukiwanie, wybór, śledzenie, zbliżenie się i uderzenie. To właśnie jest „Strategia Przestępcy”—wykonanie w odpowiedniej kolejności wszystkich pięciu kroków. Przestępca musi się takiego scenariusza trzymać tak samo jak każdy drapieżnik chcący upolować ofiarę. Inaczej nie uda mu się osiągnąć celu.

No dobrze—wiesz już jaką strategię ma przestępca i jak ją wdraża. Dzięki temu możesz przejąć kontrolę nad nią w dowolnym momencie. Wszystko co musisz zrobić, to przerwać w dowolnym punkcie cykl o którym mowa.

W pierwszej fazie atakujący zawsze szuka łatwej ofiary. Szacuje ryzyko do potencjalnych korzyści z napadu. Jeśli twoje zachowanie wskazuje, że będziesz łatwym celem, to przejdzie do fazy drugiej — uzna cię za dobry cel.

Jednym ze sposobów na zapobieżenie tej fazie scenariusza jest po prostu nie pojawianie się w złych miejscach o złej porze, np. nie wybieranie się do sklepu w podejrzanej okolicy w środku nocy, zostawiwszy samochód z włączonym silnikiem, otwartymi oknami czy drzwiami, i z banknotami wypadającymi z kieszeni.

badguy2
Zawsze bądź czujny i jeśli zauważysz, że ktoś cię obserwuje, to zrób coś by wiedział, że ty również go zauważyłeś.

Jeśli napastnik zobaczy podobną scenkę, to na pewno przykuje to jego uwagę i wzbudzi zainteresowanie twoją osobą. Jeśli kontynuując obserwację jego przypuszczenia się potwierdzą, bo np. będziesz pochłonięty swoim smartfonem, to staniesz się celem.

Gdy już dokona wyboru, będzie chciał śledząc cię się upewnić, że jesteś wart włożenia wysiłku w atak. Jeśli twoje zachowanie będzie wskazywało na ignorowanie otoczenia, na przykład poprzez słuchanie muzyki przez słuchawki, to w ten sposób potwierdzi to jego przypuszczenia. Od teraz będzie zastanawiał się już tylko jak cię podejść.

Na tym etapie ciągle jeszcze możesz pokrzyżować mu plany—wystarczy, że zaczniesz zwracać uwagę na to co się wokół ciebie dzieje.

Odłóż telefon na 5 sekund. Skieruj swoją uwagę na najbliższe otoczenie. Oceń sytuację i podejmij decyzję co dalej bazując na tym co zauważyłeś. Jeśli na tym etapie obserwujący zauważy, że go spostrzegłeś, to nie będziesz już łatwym celem i popsujesz jego plany.

Jeśli jednak pozostanie niezauważony, to będzie się do ciebie zbliżał, i jeśli dalej będziesz nieświadomy całej sytuacji, to uderzy (faza piąta). Wystarczy jedno spojrzenie na niego, zaznaczenie choćby mową ciała, że się go dostrzegło. Zmusi go to do rozejrzenia się za łatwiejszą ofiarą. A na pewno takie gdzieś są.

Jeśli wiesz już jak wygląda scenariusz działania przestępców, to masz szansę przerwać niekorzystny dla siebie bieg zdarzeń. Jeśli zareagujesz w jakikolwiek sposób, to popsujesz atakującemu plany.

Pokrzyżuj napastnikowi plany
Są na to trzy proste sposoby:

  1. Nie narażaj się na niepotrzebne niebezpieczeństwo, np. nie wychodź do sklepu otwartego 24h/dobę w środku nocy.
  2. Nie wyglądaj na łatwą ofiarę, np. z wypadającą z kieszeni gotówką, idąc ulicą pijany, itp.
  3. Spraw, żeby przestępca uznał cię za trudny cel.

Pamiętaj, że atakujący musi przejść po kolei przez wszystkie kroki „Strategii Przestępcy”, jeden po drugim i we właściwej kolejności. Wystarczy, że na jednym z etapów coś pójdzie nie tak, że jego plany wyjdą na jaw, a przejmiesz wtedy kontrolę nad biegiem wydarzeń. Pokrzyżuj mu plany, a powstrzymasz zagrożenie. Jest to naprawdę łatwe gdy już wiesz w jaki sposób to wszystko działa.

Opracowanie na podstawie The Blueprint of a Criminal Attack.

Jamajka: raj bez broni

Bob Marley. Cool Runnings. Montego Bay. Reggae. Rum. Wszystkie te nazwy związane są z Jamajką. Również słowa przeboju zespołu UB40 “Oh Kingston Town, the place I long to be,” i powszechne opinie o tych tropikalnych wyspach na Karaibach przywodzą na myśl skojarzenia z rajem.

jamajka

Jednak tamtejsza rzeczywistość przypomina piekło, jeśli wziąć pod uwagę stan do jakiego doprowadziły przepisy delegalizujące posiadanie broni. Jak na dzisiejsze standardy są one jednymi z najbardziej drakońskich na świecie. Obywatel musi podać ważne powody, dla których ubiega się o pozwolenie. Sam proces uzyskania go jest żmudny i drogi. Z tego powodu na posiadanie broni stać na Jamajce tylko bogatą i wpływową elitę.

W latach 70-tych w wyniku działań podjętych przez władze Jamajka stała się rajem bez pistoletów. Ówczesny premier Michael Manley pod wpływem narastającej fali przestępstw wprowadził dwa przepisy, które miały rozwiązać problem:
1. Uchwałę o zwalczaniu przestępczości (Suppression of Crime Act).
2. Uchwałę wprowadzającą szybkie sądy w sprawach związanych z bronią (Gun Court Act).

Pierwszy z nich wprowadził współdziałanie sił policji i wojska w celu odebrania obywatelom wszelkiej broni palnej: wojsko blokowało dany obszar, a policjanci wkraczali do okrążonych domów i konfiskowali znalezioną tam broń i amunicję.
Drugi z wprowadzonych przepisów wprowadzał tajne sądy przy drzwiach zamkniętych i bez ławy przysięgłych. Co do zasady, skazani na dożywocie przez taki sąd nie mogli ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie.

Inaczej mówiąc: jeśli zostaniesz aresztowany i oskarżony o popełnienie jakiegokolwiek domniemanego przestępstwa związanego z bronią palną, możesz zostać wysłany do więzienia na resztę życia, bez możliwości zwolnienia, na podstawie wyroku skazującego opartego wyłącznie na zeznaniach policjanta. Bez żadnych dowodów, że dopuściłeś się przestępstwa.

Jak bardzo orwellowskie wam się to wydaje?

Cała ta parodia, która w całości podważała samą koncepcję praw obywatelskich, była pomysłem człowieka, który wygłaszał takie oto mądrości: „To będzie długa wojna. Żaden kraj nie może wygrać wojny z przestępczością w ciągu jednej nocy, ale w końcu ją wygramy. Zanim z nimi skończymy, jamajski bandyta będzie żałował, że kiedykolwiek słyszał o takich rzeczach jak pistolet. W tym społeczeństwie nie ma miejsca na broń, ani teraz, ani w przyszłości”.

Dziesiątki lat później możemy przyjrzeć się sytuacji na Jamajce i ocenić, czy wojna wydana przestępczości przez premiera Manleya (a tak naprawdę wojna przeciw dostępowi do broni) przyniosła jakieś efekty. Liczba zabójstw wzrosła w samym 2015 roku o 20 procent i wynosi obecnie 45 morderstw na 100 000 osób. Jamajka ma wątpliwy zaszczyt znalezienia się na szczycie listy krajów o najwyższym wskaźniku morderstw na Ziemi na pozycji piątej.

Liczba zabójstw na Jamajce w 1973 roku, czyli przed wprowadzeniem przepisów, wynosiła 11,5 na 100.000 mieszkańców. W trzy lata po wprowadzeniu zakazów, współczynniki morderstw prawie się podwoił do 19,5. Do roku 1980 liczba zabójstw wzrosła prawie czterokrotnie do 41,7. W 2007 roku osiągnęła szczyt: 59,0 na 100.000 mieszkańców. Podsumowując, po odebraniu prawa do broni cywilom, Jamajka w ciągu zaledwie 6 lat doświadczyła niemal czterokrotnego wzrostu wskaźnika zabójstw. I wskaźnik ten utrzymuje się od tamtego czasu na bardzo wysokim poziomie.

Pomimo wprowadzonego zakazu posiadania broni, wspieranego przeszukaniami i konfiskatą, współczynnik zabójstw na Jamajce jest jednym z najwyższych na świecie i nadal rośnie. Oczywistym jest zatem stwierdzenie, że niezwykle represyjna polityka kontroli dostępu do broni dla cywili, przyjęta przez Jamajkę w 1974 roku, w żaden sposób nie wpłynęła na zmniejszenie się liczby morderstw. W rzeczywistości, rozbrajając praworządnych Jamajczyków i odbierając im możliwość obrony przed przestępcami, wprowadzony w 1974 zakaz miał dokładnie odwrotny skutek: trwały i astronomiczny wzrost wskaźnika zabójstw.

Ograniczenie dostępu do broni dla obywateli po prostu nie działa. Zamienia ich w łatwy cel ataku. W żaden sposób nie chroni przed kryminalistami, których żadne prawo nie powstrzyma przed popełnieniem przestępstwa. Jeśli wyjmiesz spod prawa broń, tylko wyjęci spod prawa będą ją mieli. A rzeka krwi popłynie jeszcze szerzej.

Opracowanie na podstawie „Jamaica: Gun Control Paradise

Jak zweryfikować pomysł na biznes w 3 krokach

… w ciągu weekendu i za mniej niż 4000zł. Opracowanie na podstawie A 3-step Process to Test your Startup Idea.

1*ZsggKi3Tr5g1Widl3nLoFg

Niestety prawda jest taka, że większość star-up’ów upada. Można winić za to słaby zespół, można brak zapotrzebowania na dany produkt czy usługę.

Aby produkt był dopasowany do potrzeb odbiorców, oba czynniki są ważne. Jednak ostatnie badania pokazują, że brak zainteresowania ze strony potencjalnych klientów jest główną przyczyną klęski nowych firm.

Przedsiębiorcy wkładają całe serce, a często i kapitał, w rozkręcenie biznesu. Mogli by uniknąć bólu porażki, gdyby przed zainwestowaniem w swój pomysł przeprowadzili proste badania konsumenckie.

Przedstawię tu kilka względnie tanich sposobów na weryfikację pomysłów przed wprowadzeniem ich w życie.

1. Rozpocznij od rozmów.

Dlaczego —
Na początku pomysł jest tylko w Twojej głowie. Potencjalni klienci nie mają o nim pojęcia. Dzielenie się pomysłem z innymi pozwoli Ci poznać ich zdanie.
Obserwacja reakcji słuchaczy jest tak samo ważna jak znalezienie najlepszego sposobu na przedstawienie go, tak aby słuchacze mogli określić swoje poparcie dla niego.

Jak to zrobić —
Postaraj się poznać osoby z którymi rozmawiasz. Dowiedz się z jakich rozwiazań obecnie korzystają w obszarze który cię interesuje. Ważne jest nawiązanie nici porozumienia, aby opinia takiej osoby dotycząca twojego produktu była wiarygodna.

Przedstaw swój pomysł, zapytaj czy jest zrozumiały i czy są nim zainteresowani.

Omawiajac pomysł rób często pauzy, pozwalając słuchaczom na zadawanie pytań. Staraj się zrozumieć wszystkie za i przeciw w kontekście alternatywnych rozwiązań, których już używają. Sprawdź czy są skołonni wskazać inne osoby potencjalnie zainteresowane twoim produktem czy usługą.

Koledzy i znajomi mogą być dobrym punktem startowym, jednak zawsze staraj się rozszerzać krąg rozmówców o osoby których nie znasz.

Nawet jeśli masz wielu znajomych, to ich liczba nie będzie wystarczająca, żeby zapewnić rozwój twojego biznesu. Dlatego nieznajomi będą ci potrzebni do sprawdzenia reakcji na przedstawiany pomysł.

Dobre rady w temacie rekrutowania ludzi do takiego wywiadu można znaleźć w książce pt. „Sprint” autorstwa Jake’a Knappa. Szczególnie podoba mi się opisywany przez niego proces weryfikacji, ponieważ stosowałem w przeszłości podobne rozwiązania.

Gdy pracowałem nad pomysłem związanym z firmą odzieżową dla sportowców, w kilkuminutowej ankiecie zadawaliśmy pytania fanom futbolu, kręcącym się w okolicy stadionu przed wejściem na mecz.

W ciągu kilku godzin zebraliśmy w ten sposób mnóstwo wartościowych pomysłów od wielu osób, bez oferowania w zamian jakiegokolwiek wynagrodzenia.

Czego możesz się dowiedzieć —
Zbierzesz w ten sposób bardzo dużo sprzecznych opinii na temat swojego produktu.

Liczba za i przeciw nie jest tu tak ważna jak zebranie dowodów na to, że twój pomysł wzbudził zainteresowanie i może zmienić coś na rynku.

Dobrze jest podzielić sobie respondentów na grupy. W naszym projekcie związanym z odzieżą sportową podzieliliśmy ich ze względu na rodzaj ubioru jaki mieli na sobie w dniu ankiety. Segmentacja taka miała znaczenie dla pewnych partnerów, którzy byli zainteresowani współpracą z nami.

Bardzo ważną rzeczą jaką możesz uzyskać dzięki takiemu testowi, jest zwięzły i przejrzysty opis twojego produktu. Taki, który wywoła reakcję po stronie odbiorcy. Nie przechodź do następnego kroku jeśli nie udało ci się stworzyć takiego opisu. Jest on bardzo ważny dla uzyskania najlepszych wyników w kolejnych dwóch etapach.

Koszt =
< 800zł na ewentualną zachętę dla ankietowanych; zero jeśli uda ci się samemu do nich dotrzeć.

2. Następnie przejdź do badań ilościowych.

Dlaczego —
Spróbujemy teraz ustalić na jaki odzew ze strony rynku może liczyć twój produkt i które segmenty konsumentów są nim najbardziej zainteresowane. Do ustalenia na jak dużo osób można liczyć przydadzą się wnioski z kroku #1.

Jak to zrobić —
Nalegam abyś odpytywał nie tylko kolegów, ale sprawdził również opinie osób spoza grona znajomych. Pozwoli to uzyskać bardziej miarodajne wyniki. Do badań ilościowych możesz wykorzystać Survey Monkey’s Audience. Wielokrotnie używałem do testowania swoich pomysłów rozwiązania tej firmy. Jest łatwe w użyciu, pozwala szybko uzyskać odpowiedzi. Ma jedynie ograniczenie na maksymalnie 15 pytań per ankieta. Za każde zapłacisz około 5.50zł (cena będzie wyższa jeśli zawęzisz docelowy krąg osób, które Cię interesują). Alternatywa to SurvataGoogle Consumer Surveys.

Bez względu na to jakiej platformy użyjesz upewnij się, że po zakończeniu badania będzisz mógł pobrać na komputer wszystkie odpowiedzi.

Dane demograficzne są krytyczne dla zrozumienia uzyskanych odpowiedzi w kontekście segmentacji. Survey Monkey zapewnia za darmo dostęp do danych osób ankietowanych takich jak wiek, płeć, wielkość domowego budżetu i region. Możesz wykorzystać też inne parametry jeśli uważasz, że są one ważne w twojej segmentacji.

Przykładowo, w jednej z przeprowadzanych ankiet pytałem o posiadanie dzieci, kod pocztowy, jak również zadałem inne pytania ważne z punktu widzenia biznesu nad którym pracowaliśmy. Zmierzyłem w ten sposób zainteresowanie usługami firmy Wrench, do której jeszcze wrócimy. Interesowało mnie jakimi samochodami jeżdżą ich potencjalni klienci i ile z nich było na gwarancji.

Ułożoną w języku angielskim ankietę możesz obejrzeć tutaj.

Najważniejszą częścią badania jest określenie, jak wiele osób jest zainteresowanych produktem, gdy zapoznają się z jego opisem.

Zbierz to co już wiesz z etapu #1 i wybierz słowa, które twoim zdaniem przyciągną uwagę odbiorców. Używam 5-stopniowej jednobiegunowej skali o zakresie od ‚bardzo zainteresowany’ do ‚w ogóle mnie to nie interesuje’. Trzymam się tego układu we wszystkich badaniach, aby móc porówywać ze sobą wyniki z różnych projektów.

Ważne jest aby ustalić jak teraz radzą sobie klienci z problemem, na który lekarstwem ma być wymyślony przez ciebie produkt. Często dopytuję o to jak wygląda rzeczywistość z ich punktu widzenia, jak radzą sobie z problemem obecnie.

Łatwiej jest pozyskać klientów niezadowolonych niż tych, którzy w danym obszarze nie przejawiają jakichkolwiek potrzeb. Na koniec zawsze zostawiam co najmniej jedno pytanie otwarte. Pozwala ono uczestnikom ankiety podzielić się ze mną opinią o przedstawionym rozwiązaniu na ich własny sposób.

Czego możesz się dowiedzieć —
Potencjalna wielkość rynku na twój produkt lub usługę— to pierwsze o co zawsze pytają inwestorzy. Badania ilościowe są dobrym sposobem na określenie rozmiaru przypuszczalnej sprzedaży.

Jeśli ponad 40% zainteresowanych twoim pomysłem respondentów będzie skupiona w dwóch górnych kategoriach, to oznacza, że twój produkt prawdopodobnie jest przeznaczony dla szerokiego ogółu odbiorców.
Jeśli nie, to postaraj się znaleźć grupy klientów, wśród których zainteresowanie przekracza ten poziom.

Jak duże są segmenty zawierające potencjalnych klientów i czy są wystarczająco duże, żeby zbudować dla nich biznes? Dla przykładu, firma Wrench uzyskała w takim badaniu pozytywne odpowiedzi wśród (dużego segmentu) właścicieli samochodów. A w pewnych segmentach były one nawet wyższe niż wspomniany próg. Dało nam to pewność, że liczba potencjalnych klientów na tego typu usługi jest wystarczająco duża.

Dobrze świadczy o pomyśle, jeśli ludzie wyrażają entuzjazm na jego temat w części przeznaczonej na swobodne opinie. Gdy testowaliśmy nastawienie do Wrench’a wiele osób napisało w podsumowaniu ankiety „Podoba mi się—jak mogę się na to zapisać?” Pozostali wpominali, że przekażą informację o pomyśle swoim znajomym. Oba typy odpowiedzi sugerowały, że ludzie będą chcieli za taką usługę zapłacić, a nie tylko spodobała się im przedstawiona hipotetyczna wersja serwisu. Można z nich też odczytać, że ważnym sposobem pozyskiwania klientów będą w przyszłości polecenia.

Koszt =
Około 1.100zł za 200 ankiet zebranych od przypadkowych osób. Oczywiście koszt ten będzie większy jeśli zawęzisz ankietowaną grupę lub zwiększysz jej rozmiar.

3. Na koniec sprawdź czy ludzie reagują na sprofilowaną reklamę.

Dlaczego —
Osoba która twierdzi, że jest zainteresowana twoim produktem, to jeszcze nie klient, który na pewno go kupi. Bez gotowego produktu trudno jest to sprawdzić, ale można uzyskać miarodajne wyniki reklamując go i zachęcając do zapisania się na listę oczekujących.

Jak to zrobić —
Należy rozpocząć testy marketingowe w sposób w jaki planujesz docelowo dotrzeć do odbiorców ze swoim produktem. Jeśli jest to coś, czego ludzie prawdopodobnie szukają już w internecie, to można wstępnie oszacować popyt dzięki wykupieniu reklam w Google AdWords.

Jeśli na rynku nie ma jeszcze porównywalnego rozwiązania, to powinieneś zacząć w miejscu takim jak Facebook, który sprawdza się lepiej w przypadku zupełnie nowych pomysłów.

Facebook jest właśnie miejscem gdzie najczęściej testuję nowe pomysły. Możesz zacząć od zbudowania strony produktu na której zainteresowani będą zapisywać się na listę oczekujących na jego wytworzenie.

Możesz również zacząć od punktu #2, skupiając się wyłącznie na tych grupach konsumentów, które wykazały zainteresowanie nim.

Tak właśnie zrobiliśmy w przypadku wpomnianej wcześniej firmy odzieżowej nastawionej na sportowców. Użyłem Squarespace do zbudowania prostej strony docelowej. Umieściliśmy tam zdjęcia wzorów ubrań, które opracowaliśmy wcześniej podczas burzy mózgów.

Polecam stworzenie co najmniej 4 różnych koncepcji reklamy, ponieważ trudno jest przewidzieć, która sprawdzi się najlepiej. Różnorodność zwiększa szansę na pomyślny test.

Ostatni krok jest najciekawszy. Wybierasz grupę docelową i sprawdzasz jak rynek reaguje na twój pomysł. Dobrze jest mieć już jakieś doświadczenie z zaawansowaną platformą reklamową Facebook’a, bo jej nauka zabiera dużo czasu.

Jak tylko chętni zaczną wpisywać się na listę, to staraj się od razu nawiązać z nimi kontakt. Osoby te mogą się przydać, gdy zaczniesz realizować swój pomysł, jak również mogą okazać się pierwszymi klientami!

Czego możesz się dowiedzieć —
Przekonasz się ile kosztuje dotarcie do pojedynczego klienta. Wystarczy podzielić sumę wydaną na reklamę przez liczbę osób, które zapisały soę na listę oczekujących na produkt, zakładając że jakiś procent z nich zostanie twoimi klientami. Dowiesz się również która wersja reklamy sprawdza się najlepiej.

Wystawiane przez internautów oceny produktu wyższe niż 7 są uznawane za bardzo dobre. Szczególnie dobrze wróży, jeśli ludzie zaznaczają w komentarzach etykietami swoich znajomych lub komentują twój pomysł wyrażając swoje opinie na jego temat.

Marketing szeptany może pomóc nabrać wiatru w żagle każdemu biznesowi działającemu bezpośrednio z klientami i potwierdza zainteresowanie ze strony rynku.

Koszt =
Niecałe 1900zł. Za tyle można wykupić około 50 tys. wyświetleń reklam. Jeśli istnieje zapotrzebowanie na rynku na twój produkt to uzyskasz podobny poziom odsłon. Można założyć, że 1% osób klika w reklamę, a 15% zapisuje się na listę oczekujących. Niektóre platformy oferują gratis pewną liczbę wyświetleń na start, co pozwala ograniczyć początkowe koszty.

Posiadanie broni kształtuje przekonania polityczne

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez naukowców z University of Kansas wynika, że od czasu wyborów prezydenckich w USA w 1972 r. można zauważyć coraz większe poparcie dla kandydatów republikańskich wśród posiadaczy broni.

Profesor Mark Joslyn twierdzi, że „temat dostępu do broni nie tylko powoduje polityczną polaryzację społeczeństwa, świadczy o czymś więcej. Posiadanie broni zauważalne wpływa na identyfikację społeczną, z dobrze już ugruntowaną kulturą jej noszenia, która definiuje pewną tożsamość i związane z nią charakterystyczne cechy oraz zachowania.”

Joslyn uważa, że do tej pory badacze skupiali się wyłącznie na skutkach użycia broni jako narzędzia. Powiązaniem pomiędzy jej dostępnością a przestępczością. Wraz z innymi badaczami z Social Science Quarterly w swojej ostaniej publikacji prezentuje temat z zupełnie innego punktu widzenia: jak posiadanie broni wpływa na poglądy polityczne.

„Okazało się, że szczególnie osoby nie posiadające broni palnej ulegają wspomnianej polaryzacji, faworyzując Demokratów w dużo większym stopniu niż miało to miejsce wcześniej, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Preferencje wyborcze posiadaczy broni są oczywiście ważne, ale największe zmiany pomiędzy tymi dwoma grupami zaszły po stronie osób nie posiadających do niej dostępu.”

Naukowcy przyjrzeli się danym zebranym od głosujących w wyborach prezydenckich pomiędzy 1972 a 2012 rokiem podczas Ogólnych Badań Społecznych. Pytano w nich między innymi o to, czy ankietowany oraz inne osoby mieszkające z nim pod jednym dachem, posiadają broń.

Vote

Współautorami opracowania jest Don Haider-Markel, professor i przewodniczący Departmentu Nauk Politycznych Uniwersytetu Kansas, oraz absolwenci Michael Baggs i Andrew Bilbo. Ich praca naukowa, której redaktorami są Joslyn oraz Haider-Markel, została opublikowana w specjalnym wydaniu „Gun Politics”.

Analizując dane z kilku ostatnich wyborów doszli do wniosku, że posiadanie broni miało coraz większy wpływ na sympatię dla republikańskich kandydatów. Działo się tak niezależnie od innych równolegle występujących czynników, takich jak identyfikowanie się z daną partią polityczną, wyznawaną ideologią, rasą, płcią, poziomem edukacji czy wiekiem.

„Posiadanie broni bardziej niż czynniki demograficzne determinuje decyzje wyborcze. We wszystkich głosowaniach począwszy od 1972 roku jest ważnym wskaźnikiem preferencji głosujących.”

Badacze ustalili, że wspomniana tendencja do radykalizacji postaw narastała aż do kulminacji podczas wyborów w 2012 roku, w których wygrał Brack Obama.

Dostęp do broni i związany z tym podział społeczeństwa są sprawami wartymi uwagi ze względu na problemy bezpieczeństwa publicznego z jakimi borykają się ustawodawcy.

„Nie ulega wątpliwościom, że masowe strzelaniny oraz ataki terrorystyczne związane są z użyciem broni. Wypadki takie nasilają tarcia pomiędzy jej zwolennikami i przeciwnikami. Zarówno legislatura stanowa jak i kongresowa rozważa zaostrzenie ograniczeń na dostęp do broni, podczas gdy wiele stanów w tym samym czasie złagodziło restrykcje dotyczące noszenia broni w ukryciu. Podejmowane działania polityczne pokazują jak bardzo słabo tematy związane z bronią palną są naukowo zbadane.”

„Badacze tematu i urzędnicy państwowi muszą postarać się lepiej zrozumieć co broń symbolizuje dla jej właścicieli, jak ważne jest dla nich jej posiadanie w kontraście z nastawieniem tych osób, które jej nie mają.”

„Broń znajduje się w rękach jednej trzeciej amerykańskich gospodarstw domowych. Jest to bardzo duża grupa ludzi mająca poparcie różnych grup interesu”, powiedział Joslyn. „Pomimo to badania opinii wyborczych nie zawierają w ogóle pytań dotyczących tematu broni. Dlaczego? Tego nie wiemy. Jedyne co jest pewne, to że nie przeprowadza się praktycznie żadnych badań w celu zrozumienia postaw i zachowań posiadaczy broni.”

Opracowanie na podstawie Gun ownership emerges as a divide, can shape political behavior, study finds

Stara dobra gotówka

Na koniec 2015 roku w kilkunastu krajach Unii Europejskiej istniały limity transakcyjne dla płatności gotówką. Najbardziej restrykcyjne ograniczenie pozwalające na dokonywanie transakcji gotówką do maksymalnie 1000 euro ma Portugalia. W praktycznie wszystkich krajach UE pojawiają się pomysły dotyczące wprowadzenia podobnych obostrzeń. Co więcej, w ramach nowej inicjatywy Komisji Europejskiej planowane jest wprowadzenie przymusowego limitu na obrót gotówkowy dla wszystkich krajów wspólnoty.

Europejski Bank Centralny wycofuje się już stopniowo z drukowania banknotów o nominale 500 euro. W Australii rozważane jest zaprzestanie emisji banknotów 100 dolarowych. Możliwe, że Szwecja w ogóle pozbędzie się wkrótce gotówki.

banknot

Ryzyka związane z eliminacją gotówki

Transakcje bezgotówkowe są znakiem rozpoznawczym nowoczesności i postępu technicznego. W wielu przypadkch gotówka nie jest do niczego potrzebna, można bowiem jeździć Teslą, używać iPhone’a czy sterować bezprzewodowo ręcznie wykonanymi neonowymi skarpetkami—wszystko to z pustym portfelem! Można odnieść wrażenie, że w dzisiejszym czasach ma miejsce pewnego rodzaju „wyścig.” Jednak przyglądając się tematowi uważnie można dostrzec, że wszystko to nie ma absolutnie nic wspólnego ze prawem do posiadania zapasu gotówki. Pozwala ona ograniczyć pewne zagrożenia, które zawsze będą istniały, nawet w wysoko technologicznie rozwiniętym świecie:

Kontrola

Poleganie jedynie na systemie bankowym oznacza utratę kontroli nad każdym aspektem życia. Zablokowanie twojego konta to kwestia sekund. Nie będzie miało znaczenia jak bardzo jesteś bogaty i jak duże masz oszczędności. Prosty błąd ludzki, roztargnienie urzędnika w banku lub firmie zajmującej się ściąganiem wierzytelności (co często się zdarza na Słowacji w wyniku chaotycznych zasad w tym zakresie), może wpędzić cię w kłopoty z dnia na dzień.

Ryzyko związane z pośrednikiem

Płatność gotówką oznacza natychmiastowe rozliczenie transakcji pomiędzy jej uczestnikami. W przypadku płatności elektronicznych (wyłączając z tego niektóre kryptowaluty) w transakcji bierze udział również trzecia strona, wprowadzając dodatkowy element ryzyka. Strona pośrednicząca w transakcji może wpłynąć na jej przebieg, więc nigdy do końca nie możesz być pewien czy na pewno dojdzie ona do skutku (lub nie zostanie anulowana po pewnym czasie jak w przypadku Charge Back).

Zabezpieczenie przed kryzysem finansowym

Zgodnie z prawem pieniądze na twoim rachunku nie są depozytem. Są one pożyczką dla banku. (Od momentu wpłaty na twój rachunek nie należą już do ciebie!). W systemie bezgotówkowym nie będzie możliwości opuszczenia go, aby choć częściowo zmniejszyć ryzyko, zabezpieczyć lub zachować swoje oszczędności. Kolejki zdesperowanych ludzi przed bankomatami w Bułgarii, Grecji czy na Cyprze najlepiej pokazały co się dzieje w przypadku upadku banku w krajach rozwiniętych, i co może się stać w przypadku załamania całego systemu bankowego. Podczas kryzysu w Grecji posiadanie oszczędności w gotówce mogło być kluczem do przetrwania biznesu. Całkowite załamanie się systemu bankowego nie jest jedynym zagrożeniem, które warto brać pod uwagę. Nawet upadek pojedynczego banku może być przyczyną zawieszenia wymiany handlowej pomiędzy dwoma wypłacalnymi firmami.

Prywatność

Płatność kartą pozostawia zawsze elektroniczny ślad. Historia twojego rachunku bankowego czy karty kredytowej jest jak pamiętnik—można z niego wyczytać kiedy i dokąd podróżujesz, jakie hobby mają twoje dzieci, i gdzie kupuje kosmetyki twoja żona. Poufność danych i dostępu do nich jest problemem nawet w krajach zachodnich.
Szpiegowanie obywateli w państwach zza żelaznej kurtyny ma długą i bogatą historię. Nawet dzisiaj zdarza się, że rządząca ekipa używa danych zebranych przez agencje rządowe do zdyskredytowania swoich przeciwników politycznych. Oczywiście problem prywatności nie dotyczy tylko administracji państwowej. Firmy prywatne mają z nią co jakiś czas również kłopoty. Dla pikanterii wystarczy wspomnieć o aferze z wykradzeniem danych użytkowników portalu randkowego Ashley Madison. Aby zachować anonimowość w społeczeństwie bezgotówkowym, będziesz musiał powstrzymać się od pewnych zakupów, bo każdy zakup może być kiedyś wykorzystany przeciwko tobie!

Eksperymenty banków centralnych

Bez gotówki nie będzie można uchronić się od pomysłów rządów na zmiany w systemie finansowym. Miliony ludzi w Wenezueli używa dolarów, aby zabezpieczyć się przed następstwami hiperinflacji własnej waluty (podobnie było w Polsce w czasach PRL). Wenezuela czy Zimbabwe to nie jedyne przykłady. Większość banków centralnych na świecie wprowadziło podczas ostaniego kryzysu nigdy wcześniej niestosowane metody w polityce pieniężnej—na przykład ujemne stopy procentowe (bank potrąca z konta klienta co miesiąc procent od pieniędzy zgromadzonych przez niego na rachunku; jest to swoista „kara” za przechowywanie oszczędności). Dopóki istnieje gotówka można się przez takimi (nieuczciwymi) praktykami banków zabezpieczyć: wypłacić pieniądze i ukryć je w materacu. W społeczeństwie bezgotówkowym takie rozwiązanie nie będzie więcej możliwe. Będziesz musiał pogodzić się z comiesięczną utratą części środków lub wydać je czym prędzej (nota bene w podobny sposób działa na oszczędności inflacja).

Aspekty społeczne, kulturowe i psychologiczne

Pieniądze w formie gotówki były od tysięcy lat integralną częścią aktywności społeczeństw, w sposób porównywalny do religii lub sztuki. Można założyć, że usuwając jeden element tej skomplikowanej układanki zależności społecznych można doprowadzić do nieprzewidywalnych skutków. Gotówka pomaga lepiej planować wydatki i jej posiadanie zniechęca do zadłużania się.
Posługiwanie się małymi kwotami rozwija umiejętności matematyczne u dzieci. Gotówka buduje więzy socjalne i jest elementem społecznej integracji. Wyobraźmy sobie, że miliony uchodźców z Syrii czy Iraku, często przemieszczających się bez żadnego dokumentu tożsamości, o posiadaniu przez nich konta w banku nie wspominając, docierają do „bezgotówkowej” Europy. Ukryte zwitki dolarów czy euro są jedynym sposobem na zapewnienie sobie przetrwania. Bez gotówki ich zdolność do podejmowania samodzielnych spadła by do zera. Dla pewnych grup społecznych (takich jak np. Romowie na Słowacji) gotówka jest jedynym sposobem na zawieranie transakcji, nawet jeśli jest to część tzw. szarej strefy.

Koszyk jajek

Każda forma przechowywania walorów finansowych wiąże się z jakimś ryzykiem, dotyczy to również gotówki. Mądrym zaleceniem znanym zapewne większości jest „Nie noś wszystkich jajek w jednym koszyku„. W większości sytuacji dnia codziennego płatności bezgotówkowe są bezpieczniejsze, wygodniejsze i często szybsze. Żyjemy w świecie, w którym co chwila zachodzą rewolucyjne zmiany. Jednakże gotówka pozostaje ciągle najlepszym sposobem na zachowanie prywatności, jest ważnym elementem odpowiedzialnego planowania finansowego i zarządzania ryzykiem.
Posługiwanie się gotówką jest czasami kłopotliwe i samo w sobie wiąże się z kosztami. Ale koszty te powinny być porównywane z korzyściami jakie gotówka zapewnia.
Zapaść systemu finansowego, dyktatura czy wojna—to właśnie wtedy korzyści te stają się najbardziej widoczne. Zmuszenie społeczeństwa do porzucenia gotówki oznacza przekazanie pełnej kontroli nad życiem ludzi systemowi bankowemu i rządom.
Decyzja taka wymagałaby ogromnego kredytu zaufania i zamiast owacji powinna spotkać się z krytyką i dyskusją społeczną.

Opcacowanie na podstawie The Case for Cash