Projekt ustawy o broni RPW/31004/2025 – moje uwagi do konsultacji społecznych

⚠️ WAŻNE: Konsultacje społeczne trwają! Weź udział i wyraź swoją opinię. Poniżej znajdziesz gotowe komentarze do skopiowania.

📋 Projekt ustawy o broni RPW/31004/2025 – moje uwagi do konsultacji społecznych

Wnioskodawca: Polska 2050 Numer projektu: RPW/31004/2025 Status: Konsultacje społeczne w toku

🔍 Wprowadzenie

Trwają konsultacje społeczne dotyczące poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o broni i amunicji (numer RPW/31004/2025), zgłoszonego przez partię Polska 2050. Projekt przewiduje nałożenie na myśliwych, sportowców strzeleckich i szkoleniowców obowiązku okresowych badań lekarskich i psychologicznych:
  • Do 70. roku życia: co 5 lat
  • Po 70. roku życia: co 2 lata
  • Koszt badań: 550-600 zł (ponosi posiadacz pozwolenia)
Jako myśliwy aktywnie uczestniczyłem w konsultacjach i zdecydowanie sprzeciwiam się przyjęciu tej ustawy. Poniżej publikuję pełną treść moich odpowiedzi na pytania ankietowe. Wszystkie komentarze mieszczą się w wymaganych przez formularz 1000 znakach, dzięki czemu możecie je skopiować bezpośrednio do ankiety.

🔗 Linki do dokumentów i ankiety


ℹ️ Jak wziąć udział w konsultacjach?

  1. Kliknij w bezpośredni link do ankiety
  2. Zaloguj się profilem zaufanym
  3. Wypełnij formularz (masz maksymalnie 4 godziny od rozpoczęcia)
  4. Możesz wypełnić tylko wybrane pola – nie musisz odpowiadać na wszystko
  5. Skopiuj gotowe odpowiedzi z tego wpisu do odpowiednich pól ankiety
⏰ Uwaga: W konsultacjach dotyczących danego projektu można wziąć udział tylko raz. Od rozpoczęcia wypełniania formularza do wysłania może upłynąć maksymalnie 4 godziny.

📝 Moje komentarze i odpowiedzi – GOTOWE DO SKOPIOWANIA

Poniżej znajdziesz gotowe odpowiedzi, które możesz skopiować 1:1 do ankiety. Wszystkie teksty mieszczą się w limicie 1000 znaków.

1️⃣ Kogo Pani/Pan reprezentuje?

Odpowiedź (wybierz z listy): Siebie

💡 To jest pole wyboru w ankiecie – zaznacz opcję „Siebie”


2️⃣ Czy według Pani/Pana przyjęcie tej ustawy jest potrzebne?

Odpowiedź: 1 / 5 (zdecydowanie NIE)

3️⃣ Czy akceptuje Pani/Pan rozwiązania zawarte w projekcie ustawy?

Odpowiedź: 1 / 5 (zdecydowanie NIE)

4️⃣ Czy zgadza się Pani/Pan ze stwierdzeniem, że regulacje zawarte w projekcie ustawy dotyczą Pani/Pana bezpośrednio?

Odpowiedź: 5 / 5 (zdecydowanie TAK)

5️⃣ Komentarz do całości projektu ustawy

989 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Jako myśliwy zdecydowanie sprzeciwiam się projektowi z następujących powodów:

1. BRAK MERYTORYCZNEGO UZASADNIENIA
Autor przywołuje 13 wypadków śmiertelnych w 5 lat przy 140 113 myśliwych (0,0018% rocznie) - to nie uzasadnia tak drastycznych zmian.

2. BŁĘDNE ZAŁOŻENIA
Myśliwi działają w kontrolowanych warunkach (regulaminy, nadzór PZŁ), podczas gdy posiadacze broni do ochrony mogą jej użyć w każdej sytuacji stresowej - to właśnie tam ryzyko jest najwyższe.

3. DYSKRYMINACJA WIEKOWA
Badania co 2 lata dla osób 70+ to arbitralna dyskryminacja bez podstaw medycznych. Wielu seniorów ma pełną sprawność i dziesięciolecia doświadczenia.

4. OBECNY SYSTEM DZIAŁA
Myśliwi już podlegają: badaniom przy uzyskaniu pozwolenia, egzaminom, szkoleniom BHP, nadzorowi PZŁ, sankcjom karnym.

5. NIEPROPORCJONALNE KOSZTY
550-600 zł co 5 lat (po 70. roku życia co 2 lata) to znaczące obciążenie, szczególnie dla emerytów.

6. PROBLEM GDZIE INDZIEJ
Wypadki wynikają z nieprzestrzegania przepisów BHP, nie ze stanu zdrowia. Potrzebna jest lepsza egzekucja istniejących norm, nie nowe badania.

Wnoszę o odrzucenie projektu.

6️⃣ Czy Pani/Pana zdaniem problem mógłby zostać rozwiązany inaczej niż w drodze projektowanej ustawy?

Odpowiedź: TAK 588 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Problem bezpieczeństwa na polowaniach można skuteczniej rozwiązać bez zmiany ustawy:

1. WZMOCNIENIE EGZEKUCJI ISTNIEJĄCYCH PRZEPISÓW
- Surowsze kontrole przestrzegania regulaminów polowań przez PZŁ
- Wyższe kary za naruszenia zasad BHP
- Natychmiastowe zawieszanie pozwoleń po stwierdzeniu nieprawidłowości

2. ROZSZERZENIE SZKOLEŃ PRAKTYCZNYCH
- Obowiązkowe coroczne szkolenia z bezpieczeństwa na polowaniach
- Ćwiczenia strzeleckie z weryfikacją celności i rozpoznawania celów
- Symulacje sytuacji polowych

3. ANALIZA PRZYCZYN WYPADKÓW
- Utworzenie rejestru wypadków z analizą przyczyn
- Działania profilaktyczne oparte na faktach, nie emocjach

Te rozwiązania są tańsze, skuteczniejsze i nie dyskryminują ze względu na wiek.

7️⃣ Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków społecznych proponowanych zmian?

Odpowiedź: NIE 934 znaki – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Autor projektu twierdzi, że ustawa wywoła "niemierzalne pozytywne skutki" i "wzrośnie poziom zaufania do osób posiadających broń". To myślenie życzeniowe bez pokrycia w rzeczywistości.

RZECZYWISTE SKUTKI SPOŁECZNE:

1. STYGMATYZACJA MYŚLIWYCH
Projekt sugeruje, że myśliwi są zagrożeniem wymagającym wzmożonej kontroli, co pogłębi negatywny wizerunek środowiska łowieckiego w społeczeństwie.

2. DYSKRYMINACJA WIEKOWA
Osoby 70+ zostaną uznane za gorszą kategorię obywateli, co jest niesprawiedliwe i obraźliwe wobec seniorów z dziesięcioleciami bezbłędnej praktyki.

3. POGŁĘBIENIE PODZIAŁÓW
Zamiast dialogu projekt tworzy konflikt między środowiskiem myśliwskim a autorami ustawy, co nie służy budowaniu zaufania społecznego.

4. EFEKT ODWROTNY
Nałożenie kosztownych obowiązków bez rzeczywistego zwiększenia bezpieczeństwa wywoła frustrację i poczucie niesprawiedliwości, nie zaś "wzrost zaufania".

5. BRAK DOWODÓW
Autor nie przedstawia żadnych badań ani analiz potwierdzających, że okresowe badania lekarskie rzeczywiście zmniejszą liczbę wypadków.

Projekt przyniesie skutki społeczne odwrotne od zamierzonych.

8️⃣ Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków gospodarczych proponowanych zmian?

Odpowiedź: NIE 996 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Autor twierdzi, że "projekt nie wywoła skutków gospodarczych". To nieprawda.

RZECZYWISTE SKUTKI GOSPODARCZE:

1. OBCIĄŻENIE OBYWATELI
Koszt badań 550-600 zł co 5 lat (a dla osób 70+ co 2 lata) to realne obciążenie gospodarstw domowych. Przy 140 113 myśliwych daje to ok. 15,4-16,8 mln zł rocznie wypływających z kieszeni obywateli.

2. WPŁYW NA SEKTOR MEDYCZNY
Wzrost popytu na badania lekarskie i psychologiczne obciąży system opieki zdrowotnej - wydłużą się kolejki, wzrosną ceny usług prywatnych.

3. KOSZTY ADMINISTRACYJNE
Policja będzie musiała obsługiwać dziesiątki tysięcy dodatkowych spraw rocznie - to koszt czasu pracy funkcjonariuszy i infrastruktury.

4. SPADEK AKTYWNOŚCI ŁOWIECKIEJ
Część myśliwych, szczególnie seniorów-emerytów, zrezygnuje z pozwolenia z powodu kosztów i biurokracji, co osłabi gospodarkę łowiecką i zarządzanie populacjami zwierząt.

5. UTRATA DOCHODÓW
Mniejsza liczba myśliwych = mniejsze wpływy z opłat łowieckich, sprzedaży licencji, podatków od broni i amunicji.

Projekt ma wymierne negatywne skutki gospodarcze.

9️⃣ Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków finansowych proponowanych zmian?

Odpowiedź: NIE 998 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Autor bagatelizuje skutki finansowe, twierdząc że "projekt nie pociąga za sobą obciążenia budżetu państwa". Pomija jednak kluczowe kwestie:

RZECZYWISTE SKUTKI FINANSOWE:

1. KOSZTY DLA OBYWATELI
- 550-600 zł za badania to znaczące obciążenie, szczególnie dla emerytów
- Dla osób 70+ (co 2 lata) to 275-300 zł rocznie - nieakceptowalne dla wielu seniorów żyjących z minimalnej emerytury
- Przy 140 113 myśliwych: ok. 15-17 mln zł rocznie z kieszeni obywateli

2. UKRYTE KOSZTY BUDŻETOWE
Autor pomija koszty obsługi administracyjnej przez Policję:
- Weryfikacja dziesiątek tysięcy orzeczeń rocznie
- Aktualizacja dokumentów i baz danych
- Korespondencja z obywatelami
- To setki roboczogodzin funkcjonariuszy = realny koszt budżetowy

3. KOSZTY SYSTEMU OCHRONY ZDROWIA
Wzrost liczby badań obciąży NFZ i system opieki zdrowotnej - to koszt pośredni, ale realny.

4. STRATY W DOCHODACH
Część myśliwych zrezygnuje z pozwoleń = utrata wpływów z opłat i podatków.

5. BRAK ANALIZY KOSZTÓW SPOŁECZNYCH
Projekt nie uwzględnia kosztów alternatywnych - pieniądze obywateli wydane na badania to środki niewydane w lokalnej gospodarce.

Projekt ma poważne skutki finansowe dla obywateli i budżetu.

🔟 Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków prawnych proponowanych zmian?

Odpowiedź: NIE 998 znaków – mieści się w limicie – ten sam tekst co w punkcie 9

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Autor bagatelizuje skutki finansowe, twierdząc że "projekt nie pociąga za sobą obciążenia budżetu państwa". Pomija jednak kluczowe kwestie:

RZECZYWISTE SKUTKI FINANSOWE:

1. KOSZTY DLA OBYWATELI
- 550-600 zł za badania to znaczące obciążenie, szczególnie dla emerytów
- Dla osób 70+ (co 2 lata) to 275-300 zł rocznie - nieakceptowalne dla wielu seniorów żyjących z minimalnej emerytury
- Przy 140 113 myśliwych: ok. 15-17 mln zł rocznie z kieszeni obywateli

2. UKRYTE KOSZTY BUDŻETOWE
Autor pomija koszty obsługi administracyjnej przez Policję:
- Weryfikacja dziesiątek tysięcy orzeczeń rocznie
- Aktualizacja dokumentów i baz danych
- Korespondencja z obywatelami
- To setki roboczogodzin funkcjonariuszy = realny koszt budżetowy

3. KOSZTY SYSTEMU OCHRONY ZDROWIA
Wzrost liczby badań obciąży NFZ i system opieki zdrowotnej - to koszt pośredni, ale realny.

4. STRATY W DOCHODACH
Część myśliwych zrezygnuje z pozwoleń = utrata wpływów z opłat i podatków.

5. BRAK ANALIZY KOSZTÓW SPOŁECZNYCH
Projekt nie uwzględnia kosztów alternatywnych - pieniądze obywateli wydane na badania to środki niewydane w lokalnej gospodarce.

Projekt ma poważne skutki finansowe dla obywateli i budżetu.

1️⃣1️⃣ Czy dostrzega Pani/Pan inne skutki proponowanych zmian niż wskazane przez wnioskodawcę w projekcie ustawy?

Odpowiedź: TAK 996 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Projekt pomija szereg istotnych skutków:

1. WYKLUCZENIE SENIORÓW
Częste badania (co 2 lata) i koszty doprowadzą do rezygnacji doświadczonych myśliwych, pozbawiając ich więzi społecznych i aktywności.

2. UTRATA WIEDZY ŁOWIECKIEJ
Odejście seniorów-mentorów spowoduje spadek kultury łowieckiej i pozbawi młodych doświadczenia starszych pokoleń.

3. ZARZĄDZANIE POPULACJAMI ZWIERZĄT
Mniej myśliwych = trudności w realizacji planów łowieckich = nierównowaga ekologiczna = większe szkody rolnicze i leśne.

4. PRZECIĄŻENIE SŁUŻBY ZDROWIA
Dziesiątki tysięcy dodatkowych badań wydłużą kolejki do lekarzy i psychologów dla osób rzeczywiście potrzebujących.

5. NIEBEZPIECZNY PRECEDENS
Arbitralna dyskryminacja wiekowa otworzy drogę do podobnych ograniczeń (prawo jazdy, działalność gospodarcza).

6. ZEROWY EFEKT PREWENCYJNY
Projekt nie zapobiegnie wypadkom wynikającym z nieprzestrzegania zasad BHP - głównej przyczyny incydentów.

7. EROZJA ZAUFANIA
Represyjne przepisy bez uzasadnienia pogłębią nieufność obywateli do władzy i poczucie nadmiernej regulacji.

1️⃣2️⃣ Czy uważa Pani/Pan, że proponowana ustawa wpłynie na inne podmioty (osoby, grupy, organizacje) niż wskazane przez wnioskodawcę w projekcie ustawy?

Odpowiedź: TAK 995 znaków – mieści się w limicie

💡 Kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko (Ctrl+A lub potrójny klik), skopiuj (Ctrl+C)

📋 Pokaż tekst do skopiowania
Projekt wpłynie na znacznie szersze grono podmiotów niż wskazuje autor:

1. POLSKI ZWIĄZEK ŁOWIECKI I KOŁA ŁOWIECKIE
Spadek liczby członków, mniejsze wpływy ze składek, trudności w realizacji planów łowieckich.

2. LEŚNICTWO I ROLNICTWO
Niedobór myśliwych utrudni kontrolę populacji zwierząt = wzrost szkód łowieckich w uprawach i lasach = większe obciążenia budżetowe na rekompensaty.

3. RODZINY MYŚLIWYCH
Obciążenie budżetów domowych, konflikty związane z dodatkowymi wydatkami, utrata tradycji łowieckich przekazywanych w rodzinach.

4. SEKTOR MEDYCZNY
Lekarze i psycholodzy: presja na zwiększenie przepustowości, pokusa zawyżania cen przy zwiększonym popycie.

5. BRANŻA BRONI I AMUNICJI
Spadek sprzedaży = utrata miejsc pracy.

6. ADMINISTRACJA
Policja: wzrost obciążenia administracyjnego; samorządy: większe koszty szkód łowieckich przy niedoborze myśliwych.

7. OCHRONA PRZYRODY
Paradoks: niedobór myśliwych utrudni programy ochrony gatunków wymagających regulacji populacji.

📢 Podsumowanie

Projekt ustawy RPW/31004/2025 zgłoszony przez Polskę 2050 stanowi niepotrzebną represję wobec środowiska myśliwskiego, nie znajdującą uzasadnienia w rzeczywistych danych statystycznych. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzy nowe:
  • 💰 Finansowe: 15-17 mln zł rocznie z kieszeni obywateli
  • 📋 Administracyjne: obciążenie Policji i służby zdrowia
  • 👥 Społeczne: dyskryminacja wiekowa, wykluczenie seniorów

✅ Co możesz zrobić?

  1. Weź udział w konsultacjachkliknij tutaj i wypełnij ankietę
  2. Wykorzystaj gotowe komentarze – kliknij „Pokaż tekst”, zaznacz wszystko, skopiuj
  3. Udostępnij ten wpis swoim znajomym myśliwym
  4. Skontaktuj się z posłami z Twojego okręgu
  5. Poinformuj zarząd Koła Łowieckiego o trwających konsultacjach

💬 Twój głos się liczy!

Demokratyczne procedury legislacyjne dają nam szansę wpływu na kształt prawa. Nie zmarnuj tej szansy! Zachęcam do podzielenia się swoimi refleksjami w komentarzach poniżej.

Ten strzał nie powinien w ogóle paść

Na jednym z pól pod Radomskiem doszło do tragicznego zdarzenia. Myśliwy postrzelił 61-letniego mężczyznę, ponieważ był pewien, że to dzik. Niestety mężczyzna zmarł na miejscu.

Miejsce zdarzenia

Prawo Łowieckie

Na obowiązkowym kursie łowieckim kandydaci na myśliwych zdobywają wiedzę nie tylko o biologii zwierząt czy okresach ochronnych, ale przede wszystkim o sposobach bezpiecznego wykonywania polowania. Zdają z tej wiedzy egzamin składający się z trzech części: pisemnej (test 100 pytań), ustnej (przed komisją PZŁ, w której uczestniczy przedstawiciel policji) i praktyczny na strzelnicy (z broni długiej).

Na bezpieczeństwo na polowaniu indywidualnym i zbiorowych kładzie się na kursie ogromny nacisk. Przystępujący do egzaminu kandydat na myśliwego musi znać na pamięć przepisy z tego zakresu. A przepisy te powstały w trosce o bezpieczeństwo nie tylko uczestników polowania, ale również ludzi, który mogą znaleźć się w rejonie polowania. Kula z lufy kalibru .30 wystrzelona pod odpowiednim kątem może przelecieć nawet 5-6 km i zabić człowieka.

Jednym z wielokrotnie podkreślanych przepisów, jest całkowity zakaz strzału do nierozpoznanego osobiście celu. Myśliwy polujący w nocy jest zobowiązany zachować wyjątkową ostrożność, a w szczególności:

  • znać dokładnie teren w rejonie polowania;
  • nie strzelać w kierunku osad i dróg publicznych;
  • przed strzałem osobiście rozpoznać przez lornetkę cel i teren na linii strzału [tzw. przedpole i zapole]

Dodatkowo przepisy nakładają na myśliwego obowiązek posiadania lornetki i latarki. Wszystko po to, żeby polowanie w nocy było bezpieczne. Myśliwy, który postrzelił człowieka nie zastosował się do wyżej wspomnianego zakazu.

Co poszło źle?

Wpatrując się w nocy w ciemność po jakimś czasie umysł płata figle. Człowiekowi może się wydawać, że leżący przed nim nieruchomy głaz się poruszył. To normalne zjawisko i doświadczył tego na pewno nie jeden myśliwy. Dlatego uważne przyjrzenie się obiektowi do którego strzelamy jest bardzo ważne. Ludzie nie są przystosowani do widzenia w ciemnościach. Dlatego do nocnych polowań powinno się wybierać księżycowe noce. Jest jeszcze inny powód, do którego wrócę później.

Jeśli myśliwy oddał strzał i zabił człowieka, to znaczy, że nie widział ani w lornetce, ani w lunecie jego całej sylwetki. Jest to karygodne niedopatrzenie. Podkreślam, nikt nie pozwala tak strzelać, a na kursach i egzaminach nacisk na kwestie bezpieczeństwa jest ogromny.

Oddanie takiego strzału jest karygodne również z innego powodu: nawet, gdyby myśliwy trafił dzika, to jest to strzał oddany nieetycznie. Na kursie łowieckim wykładowcy poświęcają sporo czasu na temat dobrze oddanego strzału. Myśliwy musi znać miejsca, w które należy strzelać do zwierzyny. Etyczny strzał to strzał celny, który powoduje minimum cierpienia i szybkie zgaśnięcie zwierza. Niezbędne jest do jego wykonania rozpoznanie sylwetki zwierzęcia.

Co więcej, myśliwy powinien wiedzieć, jak zachować się po strzale. Jak rozpoznać po reakcji zwierzyny w jaką jej cześć trafił. To wszystko jest na szkoleniu przed egzaminem. Etyczny myśliwy uszanuje przykry moment pozbawienia jej życia: nie zbliży się do ubitego zwierza zanim on nie zgaśnie. Szacunek w tradycji łowieckiej podkreśla się m.in. przez udekorowanie zdobyczy tzw. złomem czyli np. ułamaną gałązką z pobliskiego drzewa. Po czym odczekuje chwilę w ciszy z kapeluszem w ręku. W ten sposób myśliwi oddają hołd zwierzynie, która oddała życie, żebyśmy my mogli żyć.
Na marginesie: dzisiejszy przemysł mięsny słabo w tym zestawieniu wypada. Nie będę wstawiał tu linków, bo nagrania z chińskich czy niemieckich ubojni można znaleźć bez trudu na YouTube.

Dlaczego noktowizja i termowizja nie jest rozwiązaniem

Pojawienie się ASF i związane z tym naciski rolników na zwiększenie odstrzału dzików wymusiły zmianę w prawie. Noktowizja stała się legalna dwa lata temu. Minister Środowiska podpisał rozporządzenie wprowadzające zmiany w regulaminie polowań, dopuszczając do polowań w nocy na dziki optyczne urządzenia noktowizyjne i termowizyjne. Zgoda obowiązuje wyłącznie na obszarach objętych restrykcjami związanymi z obecnością wirusa ASF. Celem dopuszczenia tych urządzeń jest poprawienie skuteczności wykonywania polowania na dziki, co z kolei powinno pomóc zahamować rozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń (ASF), groźnej choroby zakaźnej zwierząt zwalczanej z urzędu (niepolujący mieszczanie muszą przecież coś jeść).

W pewnym stopniu rozumiem działania Ministra Środowiska. Naciskom rolników, którzy dostarczają schabowe na stoły „elity intelektualnej” z wielkich miast ciężko się oprzeć. Jest to wyjątkowa sytuacja. I tak powinna być traktowana.

Jednak są jeszcze myśliwi, dla których ważniejsze od ubicia zwierza, posiadania nowego błyszczącego karabinu z noktowizją i super terenowego samochodu, jest samo podchodzenie zwierzyny, tzw. gra łowiecka. Nie potrzebują do tego noktowizji. Wytrawny myśliwy poczeka na księżycową noc. Jeśli dziki będą za daleko na strzał (co określają przepisy), zejdzie z ambony i cicho je podejdzie. To jest właśnie prawdziwe polowanie, to jest źródło prawdziwych łowieckich emocji. Strzelanie na 200 m w nocy z noktowizorem to nie łowiectwo, to eksterminacja.

Myślistwo bowiem to nie jest wojsko. Nie powinno tu być miejsca na noktowizję, termowizję czy ubiór w wojskowe łaty. Nie taka jest nasza tradycja. Ani Bolesław Chrobry, ani Ignacy Mościcki, ani Fryderyk Chopin, ani Włodzimierz Puchalski nie polowali z noktowizorami.

Wiem, czasy się zmieniają. Ale wróćmy do powodu dlaczego nie każda noc jest dobra na polowanie. Otóż zwierzynie też trzeba dać odpocząć. Zwierzęta żerują głównie od zachodu słońca do świtu. Jeśli będziemy polować na nie co noc z noktowizją, to nigdy nie zaznają spokoju. Celem łowiectwa nie jest masowa eksterminacja zwierząt, którym należy się szacunek i człowiek nie powinien przekraczać pewnych granic etycznych.

Podsumowanie

Myśliwy miał pecha, że na polu w środku nocy zjawił się człowiek. Teoretycznie nie powinno go tam być. Jednak nic nie tłumaczy, dlaczego oddał strzał zanim przyjrzał się dokładnie celowi. Nikt nie kazał mu strzelać. Poniesie teraz tego konsekwencje. Oby wszyscy polujący wyciągnęli z tego naukę na przyszłość.

W USA promuje się łowiectwo, a w Polsce socjaliści z PiS je niszczą pod dyktando lewicowych pseudo-ekologów

Stan Illinois zatwierdzi nowe przepisy, który mają na celu ułatwić osobom zainteresowanym nauką polowania wypróbowanie tego sportu bez przepłacania za pozwolenie na odstrzał.

Projekt ustawy HB 3623 został przyjęty jednogłośnie w ubiegły piątek i przesłany do Senatu stanowego do dalszego rozpatrzenia. Obecne prawo w tym stanie (z którego nota bene pochodzi Abraham Lincoln) pozwala kandydatom na myśliwych na uzyskanie jednorazowej rocznej licencji łowieckiej dla praktykantów za symboliczną opłatą. Przedstawione zmiany w prawie pozwolą amatorom łowiectwa (osobom na podobieństwo stażystów w Polsce) wyruszyć w teren i polować za te same pieniądze nawet przez kilka sezonów — jeszcze zanim uzyskają pełną licencję.

Obecne obowiązująca roczna licencja dla stażystów wydawana przez Wydział Zasobów Naturalnych kosztuje 7,50$ (28,5zł), czyli tyle samo co licencja dla osób poniżej 18 roku życia. Standardowa licencja myśliwska dla rezydentów wynosi 12,50$, a opłaty za dożywotnie licencje sportowe sięgają nawet 765$.

Wydział Zasobów Naturalnych stanu Illinois poparł wprowadzenie tych zmian.

Zmiany są również wspierane przez wiele grup takich jak Sportsmen’s Alliance i National Shooting Sports Foundation, które od 15 lat wspólnie orędują za prawem promującym łowiectwo.

Wieloletnie krajowe statystyki dotyczące bezpieczeństwa na polowaniach z udziałem praktykantów pomogły wprowadzić ułatwienia dla wykonywania polowania kandydatom na myśliwych„, powiedział Luke Houghton, zastępca dyrektora d/s spraw stanowych w Sportsmen’s Alliance. „Zebrane dane są jednoznaczne: im bardziej ułatwiamy kandydatom na myśliwych doświadczać wspaniałych wrażeń na świeżym powietrzu, tym bardziej rosną szanse, że zostaną oni w pełni licencjonowanymi myśliwymi„.

Źródło: Illinois Advances Bill To Allow More Apprentice Hunting


W 2018 roku w Polsce rzekomo prorodzinni socjaliści z PiS-u w trosce o lepsze wychowanie naszych dzieci wprowadzili całkowity zakaz udziału młodzieży do lat 18 w polowaniach. Różnica pomiędzy wolnym krajem, a krajem rządzonym przez ideową lewicę jest widoczna gołym okiem. Mieszkańcy i rodzice stanu z Illinois mogą decydować o tym czy ich pociechy będą polowały, a władze stanowe im to ułatwiają obniżając bariery na drodze do zostania prawdziwym myśliwym.

Tzw. „polski model łowiectwa” wypada blado na tle tego co jest USA. Nie wspominając już o działaniach legislacyjnych PZŁ, a raczej ich całkowitym braku w tej materii.

Czego Kinga Rusin nigdy nie przeczyta o łowiectwie, czyli prywatny rezerwat przyrody w RPA

Zarządzanie parkiem dzikiej przyrody

W 1956 r. grupa właścicieli ziemskich zainteresowanych ochroną przyrody utworzyła Stowarzyszenie Timbavati. Jego celem jest rewitalizacja i ochrona rozległych dzikich terenów. Od tamtego czasu obszary chronione w Kruger Lowveld znacznie się powiększyły. W 1993 roku zlikwidowano ogrodzenia pomiędzy Timbavati oraz sąsiadującymi z nim prywatnymi rezerwatami przyrody i Parkiem Narodowym Krugera. Powstała duża, tętniąca życiem, nieogrodzona, ale jednocześnie chroniona przestrzeń, która obecnie stanowi część Wielkiego Transgranicznego Rezerwatu Przyrodniczego Limpopo — Greater Limpopo Transfrontier Conservation Area (GLTFCA).

Park Timbavati sprawnie funkcjonuje pomimo ciągle zmieniających się warunków zewnętrznych przez które zarządzanie tak dużym prywatnym rezerwatem przyrody jest dziś trudniejsze niż było kiedyś. Ciągłym wyzwaniem, któremu musi stawić czoła personel parku jest walka z kłusownictwem nosorożców. Koszty przeciwdziałania i zwalczania kłusownictwa wzrosły w ciągu ostatnich 6 lat o zatrważające 900%, pochłaniając 63% rocznego budżetu operacyjnego. Oprócz walki z przestępczością zorganizowaną i nielegalnym handlem dzikimi zwierzętami pracownicy parku muszą radzić sobie również z innymi poważnymi wyzwaniami. Muszą podejmować działania, które zapewnią przetrwanie dzikiej przyrody bez wchodzenia w konflikt z okoliczną ludnością.

Mało kto wie, że prywatne rezerwaty przyrody stały się ważnymi elementami krajobrazu Greater Kruger bez żadnego finansowego wsparcia ze strony rządu. Wszystkie środki potrzebne na ich utrzymanie są generowane przez same rezerwaty — środki na pokrycie kosztów zwalczania kłusownictwa, wynagrodzenia strażników, ekologów i innych pracowników, organizacji kosztownych spisów zwierząt przeprowadzanych z powietrza w celu monitorowania całych populacji, monitorowanie warunków wegetacyjnych, kontrolowanie roślinności, a także konserwacja dróg własnych i dojazdowych, tworzenie pasów przeciwpożarowych oraz ogrodzeń — to tylko kilka przykładów.

Znalezienie stabilnego modelu finansowania organizacji non-profit, który jednocześnie nie narazi na szwank środowiska i nie wpłynie negatywnie na cel główny jakim jest ochrona przyrody, stanowi nie lada wyzwanie.

Zrównoważony rozwój i model finansowania

Timbavati działa dzięki dochodom uzyskiwanym z dwóch źródeł: turystyki fotograficznej i polowań w celu zdobycia trofeów. To drugie ma znacznie mniejszy wpływ na środowisko oraz przynosi znacznie większe dochody na głowę niż pierwsze. Analizując dane finansowe w 2016 r. zauważono, że opłaty wniesione przez około 24 000 fototurystów odwiedzających park w tym roku, stanowiły mniej niż jedną trzecią dochodów uzyskanych w tym samym czasie od 46 myśliwych. Postanowiono więc wprowadzić cennik, który zaradzi tej dysproporcji.

Rys. 1 Porównanie dochodu parku w 2016 roku z turystyki (24.000 turystów = 17% dochodu) i polowań (46 myśliwych = 61% dochodu).

W związku z tym w styczniu 2018 roku TPNR (Timbavati Private Nature Reserve) podniosło opłatę pobieraną od turystów do 328 randów za osobę za noc (ok. 86 złotych). Uzyskano w ten sposób większe przychody z turystyki fotograficznej bez konieczności zwiększania liczby odwiedzających i tym samym zwiększania negatywnego wpływu turystyki na przyrodę. Dochód parku został zrównoważony pod względem przychodów, które wnosi każde z jego dwóch źródeł.

Pomimo mniejszej liczby turystów i myśliwych odwiedzających Timbavati w 2018 roku, przychody parku wzrosły. Timbavati spełniło więc swój cel: minimalizację wpływu ludzi na środowisko naturalne jednocześnie zapewniając sobie dochód na pokrycie kosztów operacyjnych.

Rys. 2 Porównanie dochodu parku w 2018 roku z turystyki (21.000 turystów = 51% dochodu) i polowań (21 myśliwych = 30% dochodu).

Turystyka fotograficzna i polowania są częścią rozsądnego zarządzania rezerwatami. Umożliwiają rozwój zdrowego ekosystemu, który zapewnia stabilność populacji roślin i zwierząt. Pracownicy Timbavati dokładnie kontrolują stan populacji dzikich zwierząt poprzez coroczne spisy z powietrza oraz coroczną ocenę stanu roślinności. Rezerwat dysponuje dokładnymi danymi obejmującymi ponad dwie dekady. Zebrane dane pokazują, że populacja zwierząt w Timbavati stale rośnie. Dotyczy to również słoni, których liczba maleje na innych obszarach Afryki.

Wzrost populacji zwierząt między 1998 a 2018 rokiem
> 145%

Wzrost populacji słoni między 1998 a 2018 rokiem
> 240%

W szerszej perspektywie

Timbavati było zawsze wierne zasadzie, że wpływ człowieka spowodowany rozbudową infrastruktury i turystyką wpływa negatywnie na rozwój dzikich obszarów. Dlatego też w celu minimalizacji tego wpływu postanowiono zminimalizować liczbę osób odwiedzających park. Timbavati wyznaje jednocześnie zasadę, że zasoby naturalne mogą i powinny być wykorzystywane w sposób odpowiedzialny. Jest ona realizowana przez organizowanie turystycznych foto-safari, polowań w celu zdobycia trofeów, coroczną redukcję populacji antylop impala (w celu zmniejszenie presji wypasu na ekosystem), wykorzystywanie dostępnych zasobów wody oraz pozyskiwanie drewna i piasku.

Zarówno turystyka fotograficzna jak i myślistwo są dobrym sposobem finansowania rezerwatów przyrody. Inne parki z regionu Greater Kruger są zachęcane do współpracy z Timbavati w celu spójnego zarządzania wyżej wymienionymi działaniami w sposób rzetelny i odpowiedzialny.

Wspólne działania w zakresie utrzymania wielkopowierzchniowych parków, takie jak:

  • zapewnienie korzyści z gospodarowania dziką przyrodą lokalnym przedsiębiorstwom,
  • znajdowanie innowacyjnych sposobów pomocy lokalnym społecznościom w uzyskiwaniu dochodów z działalności związanej z eksploatacją dzikiej przyrody,
  • wzrost znaczenia tych obszarów w życiu ludzi zamieszkujących okolice parków,

pozwala zwalczać nielegalne praktyki szkodzące obszarom dzikiej przyrody (m.in. kłusownictwo).

Park Timbavati zachęca media i ogół społeczeństwa do oceny z szerokiej perspektywy przyjętego sposobu zarządzania, mającego na celu zachowanie dobrostanu tych obszarów. Działania podejmowanie na terenie parku mają ogromny wpływ na integrację okolicznych obszarów dzikiej przyrody z korzyścią dla wszystkich zwierząt i roślin w ramach powstałego większego systemu. Właściciele parku mają nadzieję, że współpraca i zrozumienie przesłanek stojących za wybranym modelem finansowania ochrony przyrody ma na celu zapobieganie rozpadowi i rozdrobnieniu stref ochronnych w Greater Kruger.

 Model finansowania na 2019 rok

Ponieważ turystyka fotograficzna i łowiectwo stanowią dwa główne źródła finansowania rezerwatu Timbavati, to postanowiono przyjąć następujące założenia na rok 2019:

Od 1 stycznia 2019 r. do 31 grudnia 2019 r. opłata dotycząca fototurystów będzie wynosiła 368 randów za osobę za noc (około 97 złotych). Wzrost ten jest zgodny z podwyżkami stosowanymi przez Park Narodowy Krugera w odniesieniu do opłat za wstęp i zapewni niezbędne dochody dla rezerwatu Timbavati jednocześnie zapewniając mniejszą uciążliwość turystyki dla przyrody. Przewidywane wpływy do budżetu z tego typu opłat w roku 2019 będą stanowiły nieco ponad 50% dochodu, a szacunkowa liczba osób odwiedzających park wyniesie niecałe 21 000.

Poniższe tabele przedstawiają proponowane kwoty łowieckie na 2019 rok, które Timbavati przedłoży do zatwierdzenia administracji państwowej. Poniżej podkreślono kilka ważnych kwestii w odniesieniu do danych liczbowych zawartych w tych tabelach.

Tab. 1 Zwierzyna przeznaczona do komercyjnego odstrzału (sztuki – przedostatnia kolumna i % populacji – ostatnia kolumna). Kolejno (wierszami): słonie, bawoły, hipopotamy, kudu, impala, guziec, waterbuck (antylopa), żyrafa, gnu, zebra, hiena.

Powyższa tabela zawiera listę gatunków i liczbę zwierzyny przeznaczoną do odstrzału w ramach polowań dewizowych z których wpływy stanowią przychody rezerwatu. Dochody uzyskane z odstrzału dwóch byków bawoła zostaną przekazane społecznościom lokalnym. Pomoże to zacieśnić stosunki z ludnością zamieszkującą tereny sąsiadujące z rezerwatem.

Tab.2 Liczba i procent populacji zwierzyny przeznaczonej do redukcji (polowania niekomercyjnie).

Druga tabela przedstawia listę i liczbę zwierząt przeznaczonych do redukcji w ramach polowań niekomercyjnych. Nie przynoszą one dochodów. W przypadku impali polowania mają na celu wyłącznie kontrolę populacji.

Tab.3 Liczba i procent populacji imali przeznaczonej do redukcji w ramach kontroli populacji w latach 2019-2020.

1 600 impali które zostaną upolowane zgodnie z założeniami tabeli nr 3 powyżej, stanowi część programu zarządzania rezerwatem. Odstrzał tych antylop jest niezbędny w celu ograniczenia ich wpływu na naturalne pastwiska, a tym samym na dostępność pożywienia dla innych zwierząt roślinożernych.

Program odstrzału zwierzyny stanowi ponad 96 % planowanej redukcji populacji w ramach parku i obejmuje zwierzęta, których populacja zostanie zredukowana zarówno przez sam park Timbavati (1 600 zwierząt – tabela 3), jak i te, których odstrzał spoczywa na właścicielach ziem wchodzących w skład rezerwatu (390 zwierząt – tabela 2). Programy odstrzału są kosztowne i czasochłonne, ale są niezbędne dla utrzymania dobrego stanu przyrody w rezerwacie. Decyzje dotyczące odstrzału są oparte na corocznych badaniach stanu populacji.

Powyższe dane liczbowe zakładają zorganizowanie polowań dla około 28 myśliwych, którzy odwiedzą Timbavati w 2019 r. Przy czym przeznaczono do odstrzału w ramach tego typu polowań niecałe 0,5 % całkowitej populacji zwierząt. Zaplanowane w budżecie dochody z tych polowań będą stanowić około 30 % całkowitych dochodów parku w 2019r.

Mądre gospodarowanie i dobre praktyki w Greater Kruger

W 2018 r. zmieniono i znormalizowano przepisy regulujące polowania w łowiskach. Rezerwat Timbavati uczestniczył w tym procesie, wraz z innymi prywatnymi rezerwatami, przedstawicielami przemysłu, Narodowym Parkiem Krugera, Agencją Turystyki i Parków Mpumalanga (MTPA), Departamentem Rozwoju Gospodarczego, Środowiska i Turystyki Limpopo (LEDET) oraz wieloma ekspertami. Nowe przepisy biorą pod uwagę wszystkie regionalne i krajowe przepisy prawne, jak również wymogi TOPS (dot. gatunków zagrożonych lub chronione) oraz nakładają jeszcze większą odpowiedzialność na myśliwych rekreacyjnych i myśliwych zawodowych wprowadzając systemem kar za wykroczenia. Przepisy stanowią, że w przypadku popełnienia wykroczenia przez myśliwego, oprócz nałożenia na niego kary pieniężnej, zostanie on również pozbawiony możliwości kolejnych polowań.

Należy podkreślić, że żadne polowanie nie odbywa się bez wcześniejszego spisu zwierzyny i innych specjalistycznych badań ekologicznych. Kierownictwo parków, MTPA, LEDET, SANPark i inni eksperci naukowi spotkają się w celu wypracowania wspólnego stanowiska. Przedstawiony plan łowiecki jest szczegółowo analizowany, a władze zajmujące się ochroną przyrody biorą pod uwagę zrównoważony rozwój ekosystemu, wkład łowiectwa w koszty utrzymania rezerwatów oraz, co ważne, sposób w jaki dochody z łowiectwa będą wspierać ochronę obszarów zajmowanych przez rezerwaty jak również przyrodę poza ich granicami.

Równolegle ze zmienianą przepisów łowieckich trwa proces wdrażania „Zestawu najlepszych praktyk w zakresie odpowiedzialnej turystyki w Greater Kruger”. Zestaw ten powstaje wspólnym wysiłkiem Parku Narodowego Kruger, prywatnych rezerwatów przylegających do parku narodowego, Departamentu Ochrony Środowiska (DEA) oraz zainteresowanych stron z branży turystycznej. Określi standardy i zasady dla operatorów turystycznych w systemie parków Greater Kruger. Wytyczy również cele najlepszych praktyk wraz ze sposobami w jaki mają być osiągnięte. Inicjatywa ta uznaje potrzebę regulacji, monitorowania i kontroli działalności turystyki fotograficznej w ramach obszaru Greater Kruger. Ma na celu zapewnienie, że praktyki w zakresie turystyki będą tak samo korzystne dla środowiska jak regulowana przepisami działalność łowiecka.

Park Timbavati zaczęło już wdrażać nowe przepisy łowieckie i aktywnie uczestniczy w pracach komitetu ds. opracowania zestawu najlepszych praktyk w zakresie odpowiedzialnej turystyki. Zarząd Timbavati jest dumny, że może być częścią tych inicjatyw mających na celu zapewnienie korzyści dla środowiska jak i wszystkich zaintersowanych stron, turystyki fotograficznej jak i etycznego łowiectwa.

Co czeka Timbavati? Tworzymy wspólnie historię.

Wkrótce Timbavati będzie sygnatariuszem historycznego Porozumienia o Współpracy Greater Kruger / GLTFCA (które ma zostać podpisane między rezerwatami działającymi w tzw. systemie otwartym) w celu zapewnienia spójnego i przejrzystego zarządzania obszarami chronionymi. Nie chodzi tu tylko o regulację polowań i odpowiedzialne praktyki turystyczne, ale również o kwestie krytyczne, takie jak zarządzanie bezpieczeństwem, ochroną oraz inwestycjami wspomagającymi lokalne społeczności.

Od początku istnienia parku kierownictwo Timbavati jest wrażliwe na lokalne wyzwania w zakresie ochrony przyrody i śledzi globalne trendy. Stale poszukuje sposobów na poprawę i dywersyfikację swojego modelu dochodów. Będąc integralną częścią terenów Greater Kruger, park Timbavati jest oddany idei współistnienia wielu form użytkowania gruntów i wypracowania wspólnych norm etycznych regulujących sposób w jaki zarówno chroni się jak i korzysta z dóbr natury.

O innym przykładzie ochrony dzikiej przyrody można przeczytać we wpisie pt. Ratowanie ginących gatunków dzięki pasji myśliwych.

Zainteresowanym ekonomicznym aspektem sprawy polecam książkę „To nie musi być państwowe” autorstwa Jakuba Wozińskiego.


Opracowanie na podstawie Sustainability and the Funding of the Timbavati Private Nature Reserve

Monopol PZŁ

Polski Związek Łowiecki przegrał batalię o zmiany Prawa łowieckiego na własne życzenie. PZŁ i KRS to dwa ostatnie, widoczne gołym okiem, bastiony komunizmu w Polsce. PZŁ jest idealnym przykładem jak kończy demokracja. Na górze mamy od lat ten sam skład, którego zmienić nie ma jak. System kolesiowski. System taki zawdzięczamy Bolesławowi Bierutowi, który dekretem z 1952 roku zlikwidował dotychczasowy Polski Związek Łowiecki powołał nowy — socjalistyczny — któremu przekazał cały majątek i nazwę jako likwidatora poprzedniego ustanawiając powołany przez siebie związek o tej samej nazwie. Ustawa z 17 czerwca 1959 roku „O hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim” nakazała obligatoryjną przynależność myśliwych do tej organizacji (zlikwidowała dobrowolność przynależności wprowadzając monopol). W aktach tych ustalono, że zwierzęta łowne stanowią własność państwa, obwody łowieckie mają powierzchnię nie mniejszą niż 3000 ha, a uprawnienia do polowania posiadają wyłącznie myśliwi zrzeszeni w Polskim Związku Łowieckim.

jelen-na-rykowisku-831x560

Brak działań PZŁ wynika z jego monopolistycznej pozycji. Nie ma konkurencji, nie ma się o co martwić. Będzie jak jest, tylko nic nie róbmy i siedźmy cicho, bo każda zmiana zagraża naszej pozycji — myśli beton.

Każdy kandydat na myśliwego musi zostać członkiem Zrzeszenia, żeby dostać pozwolenie na broń i móc polować. Składka co roku 320zł plus obowiązkowe ubezpieczenie 37zł. Chcesz zostać selekcjonerem zwierzyny płowej? — Kolejny kurs i kolejne 850zł. Chcesz pomagać w odstrzale redukcyjnym bobrów? — wystarczy wpłacić 70zł za kilkugodzinny kurs. Co z tego, że prawo ukończenia takiego kursu nie wymaga. Kto weźmie w obronę myśliwego?

PZŁ może doić myśliwych, bo jest monopolistą. Z kolei państwo uzależniło się od PZŁ, bo prawo mówi, że zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa. Państwo musi coś z tą zwierzyną zrobić. W naszych warunkach przyrost zrealizowany dzików wynosi od 50 do 200% stanu wiosennego populacji. Chętnie zobaczyłbym jak sobie z plagą dzików żerujących na polach kukurydzy poradzi jakaś organizacja „eko”, której członkowie dostali by w zarząd obwód łowiecki. Przykuwanie się do drzew już by im nie pomogło. Lokalna ludność, a zwłaszcza rolnicy, którym dziki wchodzą w szkodę, bardzo szybko wywiozła by ich na taczkach.

Nie zawsze w Polsce był taki układ. Kiedyś istniało wiele niezależnych organizacji łowieckich. Ochroną zwierzyny zajmowali się od zarania dziejów właśnie myśliwi. Pierwsze prawa ochronne wprowadził na ziemiach polskich nie kto inny jak myśliwy — Bolesław Chrobry. Wiele się od tego czasu zmieniło. Dziś z jednej stony mamy komunistyczny beton, z drugiej lewicowe organizacje, które z nim walczą. Moim zdaniem obie strony szkodzą przede wszystkim pasjonatom łowiectwa. Takim, którzy codziennie są w obwodzie. Znają swoje łowisko. Dbają o przyrodę i ją kochają. Kochają i rozumieją zasady, którymi się ona rządzi. Wiedzą, że śmierć jest jej nieodłączną częścią. Ale śmierć dzisiaj jest passé. Większe poparcie mają organizacje, które promują infantylne podejście do przyrody. Nie przeszkadza im spożywanie mięsa zwierząt faszerowanych antybiotykami, ubijanych prądem w rzeźni i obdzieranych na żywca ze skóry. Piją mleko, które jest produktem cierpienia krów. Krowom tym wstrzykuje się hormony, żeby produkowały mleko non-stop. Długość życia krów skróciła się z 15-17 do 3-4 lat. Karmi się je paszą z kukurydzy żeby produkowały hektolitry mleka. Kukurydzy tej jeszcze 20 lat temu w Polsce nie było. Tam, gdzie dziś rośnie kukurydza mamy klęskę ekologiczną. Uprawa kukurydzy to śmierć milionów stworzeń, które kiedyś zasiedlały te tereny. Potrzeba więcej kukurydzy? — UE chętnie da rolnikowi dotacje!

Vege i non-vege przeciwnicy łowiectwa widzą tylko to co jest im wygodne widzieć: myśliwego, który strzela do jelonka Bambi. Do czego doprowadzi dalsza bambinizacja społeczeństwa? Na razie doprowadziła do wprowadzenia zakazu polowań w obecności dzieci i młodzieży do lat 18. To, że te same dzieci mogą od 16 roku życia pracować w rzeźni nie ma przecież żadnego znaczenia. Kolejny rok, kolejne ubezwłasnowolnienie społeczeństwa. Na drodze do całkowitego zniewolenia.

Działania myśliwych-leśników, takie jak restauracja od zera do ponad 1400 osobników populacji żubrów — dokonana bez żadnej dotacji państwa, czy Program Restytucji Sokoła Wędrownego prowadzony przez myśliwych-sokolników, przechodzą bez echa. Głośno jest za to o akcji WWF „Adoptuj rysia„, której skutkiem jest sprowadzenie z Estonii jednego osobnika tego gatunku.

WWF to w ogóle „ciekawa” organizacja. Dość powiedzieć, że została założona przez te same osoby co Grupa Bilderberg — nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych osób ze świata polityki i gospodarki, takich jak Prince Bernhard of Lippe-Biesterfeld. Z historią polski łączy je osoba Jana Retingerazamach na Generała Sikorskiego.

Wielka szkoda, że osoby, którym zależy na dobrostanie zwierząt, tak łatwo dają się zmanipulować organizacjom „eko”. Wielka szkoda, że członkowie PZŁ muszą wstydzić się Zarządu swojej organizacji.

Minister Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych wydał rozporządzenie rozszerzające możliwości organizowania polowań i wędkowania na terenach należących do państwa

Ryan Zinke, republikanin, Minister Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych, wydał 15 września rozporządzenie rozszerzające możliwości uprawiania łowiectwa i wędkarstwa na terenach należących do państwa.

92d0e6408ab23129630f6a706700770d_s878x584-640x480

Rozporządzenie uruchamia procedurę sprawdzenia na ile polowania i łowienie ryb można rozszerzyć na obecnych terenach federalnych. Upoważnia Ministerstwo do opracowania raportów i wydawania zaleceń w tej sprawie przez Sekretarza do Rady ds. Ochrony Dziedzictwa Dzikiej Przyrody i Łowiectwa oraz Radę Partnerstwa na rzecz Rybołówstwa Sportowego i Sportów Wodnych. Instruuje również Ministerstwo do „opracowania w ciągu 30 dni konkretnych działań dotyczących polowań rekreacyjnych i połowów na gruntach i wodach użyteczności publicznej, poprawy stanu siedlisk, zarządzania populacjami drapieżników oraz dostępu do gruntów i wód publicznych”.

Minister zacytował przy tym prezydenta Roosevelta: „w cywilizowanym i rozwiniętym kraju dzikie zwierzęta mogą przetrwać i egzystować tylko dzięki działaniom myśliwych i wędkarzy”. Przez całe pokolenia niezliczone rzesze Amerykanów polowały i łowiły ryby korzystając z naturalnych zasobów w całym kraju. Działania takie są ugruntowane w naszej tradycji. Stanowią integralną część zaspokojenia potrzeb związanych z przetrwaniem i zdobywaniem pokarmu jednocześnie dostarczając efektywnych sposobów na zrównoważony rozwój populacji gatunków dziko żyjących.
Odniesienie do słów Roosevelta pokazuje świadomość Ministra, że łowiectwo i wędkarstwo są kluczowymi elementami dbałości o środowisko. Myśliwi i wędkarze utrzymują populacje na poziomach zapewniających ich przetrwanie dla następnych pokoleń.

3 marca 2017 Breitbart News napisało, że jednym z pierwszych decyzji Ministra Zinke było uchylenie rozporządzenia administracji Obamy nakładającej szereg obostrzeń. Decyzja taka była podjęta w ostatnich dniach prezydentury Obamy. Po zniesieniu zakazów kolejne kroki ministerstwa poszły w kierunku poszerzenia możliwości polowań dla myśliwych i wędkarzy. Ostatnie rozporządzenie republikańskiego ministra jest tego najlepszym przykładem.

Opracowanie na podstawie Sec. Zinke Issues Order to Expand Hunting, Fishing on Federal Lands